Zainteresowanie rozmową Tusk - Rasmussen jest nieproporcjonalne do całej sprawy. Tym bardziej że - jak się okazuje - w jej treści nie ma nic sensacyjnego - mówi DZIENNIKOWI prof. Lena Kolarska-Bobińska, socjolog, która kandyduje z list Platformy do Parlamentu Europejskiego.
Pozostaną po niej jedynie niesmak i autentyczny strach, że dzieje się coś potwornego na szczytach naszej władzy. Bo notatka to symptom o wiele poważniejszego problemu, że prezydent z premierem nie są w stanie porozumieć się w fundamentalnych dla naszej dyplomacji sprawach.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl