Niczego takiego nie buduję. Buduję dobre autostrady. Wyeliminowaliśmy wąskie gardła, zmieniliśmy prawo. Mamy podpisane umowy na 406 km
autostrad. Do ogłoszenia pozostało jeszcze siedem odcinków na 262 km. Ale 100 proc. planowanych autostrad do końca roku będzie w trakcie procedury.
Specyfikacja przetargu wyraźnie potwierdza, że przedmiotem zamówienia jest pełnowartościowa autostrada. Podkreślam – pełnowartościowa!
Nie. Przewidujemy termin zakończenia inwestycji na autostradzie A2 31 maja 2012 r.
To swego rodzaju bezpiecznik na wypadek klęski żywiołowej, która opóźniłaby realizację inwestycji. Ale jest to też uzależnienie, które uczyniliśmy, przystępując do przetargu odcinka
między Łodzią a Warszawą, który podzieliliśmy na pięć krótszych, odrębnych zadań inwestycyjnych. Dzięki temu mamy większą konkurencję na rynku. Dzięki temu oprócz wielkich firm,
które specjalizowały się do tej pory w budowie autostrad, będą mogły wystartować małe i średnie konsorcja polskich firm budowlanych. I to jest chyba przyczyna tego bardzo dużego napięcia,
które się pojawia, bo zbliża się termin rozstrzygania przetargów.
Na pewno przełamujemy monopol dotychczasowych zwycięzców przetargów. Podzieliliśmy zamówienie na małe odcinki i ograniczyliśmy stopień ryzyka tych mniejszych wykonawców. Ryzyka, które
musiałoby być wkalkulowane w cenę. Chronimy w ten sposób interes polskich podatników, bo uzyskamy niższe ceny w tych przetargach.
Termin zakończenia autostrady A4 jest założony na koniec kwietnia 2012 roku, a termin zakończenia pełnowartościowej autostrady A2 na odcinku Stryków – Konotopy jest przewidziany na
31 maja 2012. To oznacza, że specyfikacja przewiduje ukończenie pełnowartościowych autostrad w tych terminach. A ten wentyl bezpieczeństwa był stosowany także w innych krajach, które pod
presją czasu budowały swoją infrastrukturę. Zastosowaliśmy go, aby obniżyć ceny, które pojawią się w przetargach, aby umożliwić dostęp większej ilość firm wykonawczych do tych
zadań.
Specyfikacja wyraźnie wskazuje terminy zakończenia. Działamy pod presją euro 2012. I musimy uczynić te zapisy bezpieczeństwa, aby w przypadku klęsk żywiołowych także autostrady mogły
posłużyć kibicom.
Dokładnie tak.
To też jest zapisane w specyfikacji.
Jeden duży węzeł autostradowy jest inwestycją o większej wartości niż największy stadion budowlany na Euro.
To pan powiedział. Mówię, jaka jest skala, wartość tych inwestycji. I zapewniam, że przyspieszamy.
406 km autostrad będziemy budowali na podstawie już podpisanych umów. A kolejne 564 km na podstawie przetargów, które są w tej chwili rozstrzygane lub przygotowane do ogłoszenia. Tak jak
powiedziałem, do końca roku ogłosimy ostatni z nich. To już będziemy mieli prawie tysiąc.
Ale wykonamy najważniejszą część zadań.
Dopóki są takie pogłoski to znaczy, że żyję i kieruję resortem. Było na pewno wielu suflerów, którzy podpowiadali, że nie powinienem dzielić odcinka autostrady A2. Byli także tacy,
którzy sugerowali konkretne technologie. Ale w interesie publicznym jest budowa dróg w taki sposób, by podatnik nie przepłacił.