Niestety, to typowe zagranie polityczne w ramach kampanii wyborczej. W polskiej polityce tego rodzaju wypowiedzi na temat opozycji są normą. Trudno więc robić wokół wypowiedzi Nowaka wielki
szum, gdy obie strony na codzień komunikują się właśnie w taki sposób - nawet przedstawiciele Kancelarii Prezydenta.
Prezydent mimo wszystko powinien rozważyć zaproszenie Tuska nie zważając na uwagi Nowaka. Złe zachowanie listonosza wcale nie oznacza, że list nie jest wart nawet przeczytania. Wiemy już,
że w Gdańsku odbędzie się pokojowy marsz Solidarności i nie będzie żadnych rozrób. Wszystko ma się odbyć w pokojowych nastrojach, a przede wszystkim bezpiecznie.
Wobec tych zapewnień jakaś część obchodów 4. czerwca powinna się odbyć w Gdańsku. Ale najpierw obie strony sporu powinny usiąść do rozmów i
dokładnie wszystko ustalić. Za miesiąc i tak nikt nie będzie
pamiętał, że Śniadek kłócił się z Tuskiem. Ale nadal symbolem upadku komunizmu będzie Mur Berliński. Stocznia Gdańska natomiast stanie się symbolem kłótni i zapiekłości. Panowie mają
zatem obowiązek dojść do porozumienia. W takim dniu nie chciałbym się wstydzić za Polskę i za Solidarność.