Wszystko zależy od tego, co dziś Wałęsa powie na zjeździe Libertasu w Madrycie. My też pamiętamy, jak tan sam Wałęsa wystawiał do wiatru swoich politycznych „przyjaciół”, którym się wydawało, że jest już ich, że jest jakoś przez nich kontrolowany, gdy tymczasem on sam robił i mówić „coś” takiego, co było im zupełnie obce, a nawet przeciwne i to oni zostawali w tyle z rozdziawionymi gębami.
. Problem polega na tym, że jest to zarabianie pieniędzy u nieodpowiednich ludzi, na zasadzie podobnej do powiedzenia, że nie pożycza się pieniędzy od mafii. Dlatego też, zachowując wszelkie proporcje takiego porównania, nie powinno się zarabiać pieniędzy dzięki panu Wierzejskiemu, dzięki działaczom LPR, którzy niejednokrotnie mają w swoich życiorysach takie nacjonalistyczno - szowinistyczne epizody.
Kto jak kto, ale