Dziennik Gazeta Prawana logo

Kolejna blaga Marcinkiewicza

5 czerwca 2009, 15:43
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Jachowicz
Jachowicz/Inne
Dla PO są dwa cenne wiana, jakie wnoszą jej nowi członkowie: pieniądze, albo opluwanie PiS. Marcinkiewicz chyba nie ma za dużo pieniędzy, dlatego postanowił ukazać "zbrodnicze oblicze" swojej macierzystej partii - zauważa Jerzy Jachowicz, publicysta DZIENNIKA. Jednak ta, jak i poprzednie demaskacje okażą się zwyczajną blagą.

Czyżby gorąca miłość Kazimierza Marcinkiewicza do narzeczonej Izabell nieco ostygła? Czyżby nie licząc się z jej talentami literackimi zamierzał się z nią rozstać? Albo brutalnie porzucić? Na jakiej podstawie tak czarno patrzę na świat byłego premiera i cudownej Izabell? Bo . . Swoje nadzieje polityczne od dawna łączy z Platformą. A ta zaraz po ujawnieniu jego związku z Izabell dała mu sygnał, że najpierw musi ułożyć swoje sprawy osobiste. Zanim to nastąpiło -- np. nie słyszałem nic o jego ślubie z Izabell - zdecydował się jednak na wykonanie nowego ruchu w kierunku PO. A

Wczoraj obwieścił światu wiadomość wstrząsającą: "za czasów rządów PiS służby specjalne były wykorzystywane w sposób nie zgodny z przeznaczeniem". Szczegółów jednak nie zdradził. Proszony przez dziennikarza o podanie choćby jakiegoś drobnego przykładu bezprawnych działań specsłużb zasłonił się jakże skuteczna tarczą -- tajemniczą państwową. To nie ułatwia nam zrozumienia. Możemy tylko spekulować, czy na przykład służby nie były wykorzystywane do odśnieżania stolicy lub ścigania wściekłych lisów w Łazienkach Królewskich zagrażających rozwojowi miejscowych kaczek albo poszukiwania zaginionych psów rasowych?

Bez względu na to czym się zajmowały jedno jest pewne. Czasy kiedy służbami kierowali PiS-owcy należy napiętnować, a zwyczaje w nich panujące muszą odejść w niepamięć. Tak potężna jest siła oskarżeń Marcinkiewicza.

Tak pewnie będzie i tym razem. Po raz kolejny Marcinkiewicz narazi się na śmieszność. Dużo w tym winy dziennikarzy. Przecież sam nasz bohater prosił dziennikarzy aby nie robiono z nim wywiadów, bo może mu się nieopatrznie wymsknąć jakaś głupota. Ale te hieny dziennikarskie tylko na to czekają.

Ja jednak z sympatią patrzę na wysiłki Marcinkiewicza aby wrócić do polityki.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj