Dziennik Gazeta Prawana logo

"Premier rozpoczął naprawę wizerunku Polski"

12 października 2007, 13:24
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
"Udało się usunąć pewne przeszkody mentalne, nieporozumienia wynikające z szumu medialnego na temat polskiej ksenofobii, homofobii itd." - pisze w DZIENNIKU europoseł Jacek Saryusz-Wolski.
Uważam wizytę premiera Kaczyńskiego w Brukseli za udaną i złożoną w dobrym momencie. Pierwsza podróż nowego premiera do Brukseli ma zawsze znaczenie symboliczne i jest wnikliwie obserwowana. Pierwsze spotkania, jak zawsze w takim przypadku, miały na celu zapoznanie się z głównymi aktorami na europejskiej scenie. Warto podkreślić, że lista rozmówców była kompletna: premier widział się z szefami trzech najważniejszych instytucji Unii Europejskiej: Komisji, Parlamentu i Rady.

Oczywiście należy sobie zdawać sprawę, że ta wizyta nie doprowadziła do rozwiązania żadnej z najbardziej drażliwych kwestii w stosunkach Polska UE. Jednak najważniejsze sprawy zostały już przez premiera podjęte: polityka wschodnia, energetyczna, zaangażowanie Polski we wspólną unijną politykę zagraniczną (np. stanowisko w kwestii Libanu).

Teraz tymi tematami musi się szczegółowo zająć polska dyplomacja. A będzie miała dzięki rozmowom Jarosława Kaczyńskiego możliwość wyraźniejszego niż w ciągu ostatnich miesięcy zdefiniowania i zaznaczenia swego stanowiska w instytucjach Unii.

Nie wiemy, jakie stwierdzenia padły w sprawie trudnej dla Polski i dla Unii, czyli blokady eksportu polskiej żywności do Rosji. Pamiętajmy, że w tej kwestii to Komisja Europejska nie wypełniła do tej pory swego podstawowego obowiązku, bo to ona powinna nas reprezentować w tym sporze. Komisja jest zobowiązana bronić polskich interesów handlowych w kontaktach z państwem trzecim i nie powinna dłużej udawać, że ten spór jej nie dotyczy.

Drugi ważny wymiar wizyty premiera Kaczyńskiego w Brukseli to korekta zdeformowanego obrazu Polski, jaki się ostatnio na Zachodzie ukształtował za sprawą niefortunnej rezolucji Parlamentu Europejskiego oraz przerysowanych reakcji mediów zachodnich. Rozmowy premiera były próbą odkłamania nieporozumień. Sam Jarosław Kaczyński powiedział, że nie wie, czy przekonał zagranicznych dziennikarzy. Ja jednak sądzę, że na pewno udało mu się wypuścić nieco powietrza z tego balona przeinaczeń i przekłamań.

Wizyta wzbudziła także złośliwe komentarze. Trafiały się i sformułowania nienadające się do cytowania, jak np. eurodeputowanego lewicy Daniela Cohn-Bendita. Ale to jest parlament i trzeba się liczyć, że będą padać także opinie skrajne. Podobnie było z niektórymi opiniami w prasie. Dla którejś z zachodnioeuropejskich redakcji nawet najlepsza wizyta zawsze może okazać się kompletnie nieudana, jeśli jej wynik nie odpowiada jakimś ideologicznym uprzedzeniom. Nie należy się tym jednak przejmować, bo widać gołym okiem, że rozmowy premiera o karze śmierci, mniejszościach seksualnych i roli banku centralnego miały bardzo dobry skutek. To nie był żaden „dywanik, jak nazywali to niektórzy komentatorzy, tylko odpowiedź na powstałe wątpliwości. Z wypowiedzi przewodniczącego Komisji Europejskiej José Barroso wynika, że czuł się usatysfakcjonowany odpowiedziami polskiego premiera. Charakterystyczne jest także to, że lewicowy przewodniczący Parlamentu Europejskiego Josep Borrell również uznał, iż pewne rzeczy zostały wyjaśnione. To jest bardzo dobry znak.

Teraz rządowi będzie łatwiej porozumiewać się z Brukselą. Udało się usunąć pewne przeszkody mentalne oraz nieporozumienia wynikające z szumu medialnego na temat polskiej ksenofobii czy homofobii. Premier otworzył drzwi, przez które muszą teraz wejść kompetentni polscy urzędnicy.

Osobiście cieszę się, że była to udana wizyta. Uważam, że opozycja nie powinna czyhać na błędy rządu na arenie międzynarodowej. Polityka zagraniczna powinna być wyjęta poza nawias bieżącego sporu politycznego w takim stopniu, w jakim tylko jest to możliwe.


Jacek Saryusz-Wolski, wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego, wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej, w latach 2000 2001 sekretarz Komitetu ds. Integracji Europejskiej





Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj