Sądziłem, że lęk przed protestami i zaognieniem sytuacji wewnętrznej będzie silniejszy od poczucia sprawiedliwości. Tymczasem sprawiedliwości stało się zadość i masowy morderca będzie ukarany. Przecież były przywódca Iraku to taki sam przestępca jak zbrodniarze sądzeni w Norymberdze.
Ten wyrok nie wróci już życia tym setkom tysięcy nieszczęsnych szyitów i Kurdów, których wymordował Husajn, ale przynajmniej będzie sprawiedliwą karą. Saddam Husajn nie tylko został skazany na śmierć, ale skazany na śmierć przez powieszenie! Dla Arabów to bardzo poniżający rodzaj śmierci. Ten wyrok będzie miał dobry wpływ na ludność zamieszkującą w Iraku. Na pewno ucieszą się szyici i Kurdowie. Część sunnitów z pewnością będzie protestować i opłakiwać dyktatora, ale to nie zmienia faktu, że był to jedyny sprawiedliwy wyrok.
Husajn świetnie odegrał swoją rolę w sądzie. Pokazał harde oblicze, mówił, że się nie boi. Na 90 procent jestem przekonany, że dojdzie do egzekucji i dyktator zawiśnie. Te 10 procent pozostawiam na to, ze Bliski Wschód jest jednak nieprzewidywalny i zawsze może się coś wydarzyć.