Tak jak nie jest mi smutno z powodu uśmiercenia Eichmanna, mimo że sam nie wydałbym takiego wyroku. Podobnie jak na Hitlera, Pol Pota czy Stalina – gdyby można było ich osądzić.
W karze śmierci nie widzę aktu sprawiedliwości. Przeciwnie, sądzę, że uwalnia ona człowieka od konfrontacji z czynami, jakich dokonał. Lepiej człowieka, który dopuścił się najokropniejszych zbrodni, skazać na trzydziestoletnie więzienie. Moim zdaniem taka kara powinna grozić za zbrodnie przeciwko ludzkości, a takie popełnił Husajn.
Nie uważam natomiast, że jest to wyrok polityczny. Oskarżanie prezydenta George’a W. Busha o manipulację czy wyreżyserowanie wyroku przed wyborami uważam za zachowanie
niedorzeczne. Saddam Husajn skazał tysiące ludzi na śmierć i dlatego w odwecie archaiczne irackie społeczeństwo wydało taki werdykt.