Jednocześnie sprawa ma drugie dno. Jeśli rozpatrywalibyśmy ją z punktu widzenia legalności, to w zasadzie wszystko będzie w porządku. Jednak z etycznego punktu widzenia jest trochę inaczej. Państwa zaangażowane w Iraku to przede wszystkim państwa Zachodu. Wyrok może być więc postrzegany tak, jakby decyzja została narzucona Irakowi z zewnątrz. Jednocześnie większość krajów europejskich nie stosuje u siebie kary śmierci. Sprawa jest wysoce problematyczna także z politycznego punktu widzenia. Ten wyrok będzie postrzegany jako wynik obcego dyktatu. To będzie szczególnie duży problem dla Amerykanów. Pojawi się pytanie, czy ów skazujący wyrok na Saddama Husajna to rzeczywiście sprawiedliwość iracka?
Ten wyrok spowoduje z pewnością wzrost przemocy w Iraku, zaostrzą się spory w obrębie narodu. Te sprawy powodują, że radość ze sprawiedliwego przecież wyroku nie może być pełna. Skomplikowane uwikłania polityczne utrudniają radość z triumfu sprawiedliwości i demokracji.
Zwróćmy uwagę na jeszcze jedną kwestię. Na świecie jest jeszcze paru dyktatorów, którzy dopuścili się podobnie strasznych zbrodni. Jednak oni nie stanęli przed sądem i nie zostanie na
nich wykonana egzekucja. Saddam Husajn to brutalny człowiek, który zostanie w brutalny sposób zgładzony. To jednak smutny symbol dla Iraku. Okrutny reżim, który mordował Irakijczyków, upadł
podczas wojny, proces odbył się podczas wojny domowej, teraz zostanie brutalnie zgładzony człowiek, który stał na czele tego reżimu. Brutalna sprawiedliwość, ale sprawiedliwość. Pociągnie
ona jednak za sobą bardzo poważne konsekwencje polityczne.