Przez cały ostatni rok Demokraci powtarzali, że sytuacja w Iraku jest dla nich priorytetem; dzięki temu pozyskali wielu wyborców, którzy są bardzo zaniepokojeni sytuacją w tym kraju i chcą jakichś zmian.
Jednak choć obiecywali rozpoczęcie przygotowań do szybkiego wycofania wojsk, nie sądzę, by zdecydowali się na zasadnicze zmiany amerykańskiej polityki zagranicznej, bo w Partii Demokratycznej nie ma jednomyślności w tej sprawie. Około 15 – 16 proc. Demokratów uważa wręcz, że należy wysłać do Iraku jeszcze więcej amerykańskich żołnierzy, a blisko jedna trzecia chce wycofać się stamtąd natychmiast. Reszta balansuje pomiędzy tymi skrajnościami.
Jedno jest pewne: niebawem możemy oczekiwać rozpoczęcia rozmaitych dochodzeń, przesłuchań, komisji śledczych, które zajmą się błędami republikańskiej administracji podczas inwazji na Irak.
Jak ułoży się współpraca z prezydentem Bushem? W wielu sprawach możliwy jest kompromis. Są zgodni np. w sprawie amnestii dla nielegalnych imigrantów.