Dziennik Gazeta Prawana logo

Karol Nawrocki nie rzuca słów na wiatr. Prezydent spełnił obietnicę, którą złożył po zaprzysiężeniu

27 kwietnia 2026, 09:50
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Karol Nawrocki nie rzuca słów na wiatr. Prezydent spełnił obietnicę, którą złożył po zaprzysiężeniu
Karol Nawrocki nie rzuca słów na wiatr. Prezydent spełnił obietnicę, którą złożył po zaprzysiężeniu/Agencja Gazeta
Karol Nawrocki już kilka razy udowodnił, że wywiązuje się ze składanych obietnic. Przekonali się o tym m.in. uczniowie z Wolanowa, z którymi prezydent zjadł kebaba. Teraz przywódca naszego państwa dotrzymał słowa i pojawił się na gali bokserskiej z udziałem swojego bliskiego znajomego.

Prezydent poznał się z bokserem na sali treningowej

Nawrocki niedługo po uroczystości zaprzysiężenia na urząd prezydenta RP złożył obietnicę, że pojawi się osobiście na jednej z najbliższych gal, na której walczyć będzie Kacper Meyna. Panowie znają się od siedmiu lat. Prezydent, który w przeszłości sam amatorsko uprawiał boks poznał się z pięściarzem na sali treningowej.

Nawrocki dotrzymał słowa i spełnił złożoną obietnicę. Prezydent wybrał się na walkę kolegi i na żywo dopingował go na gali Estimet Rocky Boxing Night 24.

Nawrocki pogratulował koledze zwycięstwa

W sobotę w Kościerzynie Meyna zmierzył się w ringu z Anthonym Wrightem. Walka wieczoru nie trwała długo. Nasz pięściarz bardzo szybko rozprawił się z rywalem. Walka, której stawką był pas międzynarodowego mistrza Polski w wadze ciężkiej zakończył się po 74. sekundach.

Prezydent Nawrocki pojawił się w ringu i osobiście pogratulował swojemu koledze sukcesu. Niesamowity jesteś. Gratulacje - powiedział przywódca Polski.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraDel Toro wygrał 2. etap Tour de France. Vingegaard nadal liderem wyścigu »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj