"Nadal nie wiem, kto był w grupie trzymającej władzę" - tak Jerzy Urban
wspomina aferę Lwa Rywina. Ale jak dodaje, ma swoje hipotezy na ten
temat. Wskazuje też, kto tak naprawdę zyskał na ujawnieniu korupcyjnej
propozycji telewizyjnego producenta.
Kto zorganizował całą aferę? Jerzy Urban, były rzecznik rządu z czasów PRL i obecny redaktor naczelny tygodnika "Nie", przedstawia swoją teorię:
- opowiada "Newsweekowi" Jerzy Urban. Jak dodaje, człowiek od weksli więcej się nie pojawił, natomiast pojawił się syn Leszka Millera, który powiedział, że niczego nie pożyczył i zaprzeczył, że zna syna Lwa Rywina.
- tłumaczy Urban.
Jego zdaniem świadczą o tym także dwa fakty: niechęć Millera do ujawnienia sprawy oraz przekonanie Rywina, że składa Adamowi Michnikowi, redaktorowi naczelnemu "Gazety Wyborczej", korupcyjną propozycję w imieniu .
Zdaniem Jerzego Urbana afera Rywina pogrążyła całą lewicę. Na pytanie, kto zyskał, odpowiada:
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Newsweek
Powiązane