LOT, informując o tym, że dreamlinery będą w siatce połączeń dopiero od listopada, chciał udowodnić, że jest wiarygodny - tłumaczy w rozmowie z portalem dziennik.pl Zbigniew Sałek, wiceszef Międzynarodowego Stowarzyszenia Portów Lotniczych.
- tłumaczy Zbigniew Sałek. Ekspert wyjaśnia, że na dreamlinera sprzedawane będą bilety w trzech klasach, nie można więc zrażać pasażerów, nie mówiąc im, kiedy dokładnie samolot znajdzie się w siatce połączeń.
Zdaniem Zbigniewa Sałka jest jednak problem finansów firmy. - zauważa Sałek. A nowe samoloty miały przecież ściąć koszty działalności firmy. - dodaje Sałek.
Dlatego też ekspert zaleca, by LOT wystąpił o odszkodowanie. - tłumaczy Sałek.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane