Dziennik Gazeta Prawana logo

Łukasz Bąk: Czasoumilacz

1 lipca 2016, 12:31
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Łukasz Bąk
Łukasz Bąk/Dziennik Gazeta Prawna
Bardzo, naprawdę bardzo doceniam możliwości, jakie dał nam internet. Tylko w ostatnim tygodniu bez wychodzenia z domu wypożyczyłem parę filmów, uzupełniłem bibliotekę muzyczną o kilka nowych pozycji, kupiłem dmuchane koło do pływania dla syna, zapłaciłem rachunki, sprawdziłem, gdzie sprzedają najlepszą fetę i wino w greckim Nikiti, dowiedziałem się bez trudu, jaką temperaturę ma morze w tamtych okolicach, a nawet odprawiłem siebie i całą rodzinę na samolot lecący w tamtym kierunku.

Wszystko to zajęło mi dosłownie 30 minut, podczas których nie ruszyłem się z kanapy, za to opróżniłem całą butelkę wina, co dodatkowo wprawiło mnie w świetny, urlopowy nastrój. Bądźmy szczerzy, jeszcze dekadę temu na wszystkie te czynności musiałbym poświęcić kilka dni. Chęć obejrzenia filmu świeższego niż "Rambo" wiązała się z wizytą w jakimś dużym mieście (a później trzeba było go jeszcze odwieźć). Żeby odprawić się na lot, musiałem być na lotnisku dwie godziny wcześniej, zaś uregulowanie rachunku za prąd i gaz wymagało odwiedzenia przybytku zwanego pocztą, gdzie smutnej pani z trwałą na głowie ktoś wmówił, że pieczątka to młot kowalski i należy jej używać z taką delikatnością, żeby trzęsły się szyby w oknach. Z kolei sprawdzenie, jaką temperaturę ma woda w danym zakątku świata, oznaczało – ni mniej, nie więcej – konieczność jego osobistego odwiedzenia.

Jak zatem widzicie, internet pozwala zaoszczędzić mnóstwo czasu, który następnie możemy poświęcić na picie wina, długie spotkania w gronie znajomych, odsypianie do południa nocnych balang, picie wina, chodzenie do teatru, długie romantyczne spacery, samodzielne przygotowywanie wykwintnych kolacji, picie wina, czytanie książek, pisanie książek, działalność charytatywną, spędzanie leniwych popołudni w ogrodowym hamaku, uprawianie sportu oraz konopi indyjskich, picie wina itd. Globalna sieć pomaga nam też oszczędzać pieniądze – zamiast wydawać setki złotych miesięcznie na paliwo tylko po to, żeby pojechać po film, nową płytę, na zakupy czy pocztę, wciskacie tylko enter na klawiaturze komputera i gotowe. W ten sposób w kieszeni zostaje wam parę groszy, które możecie przeznaczyć na bilety do kina, balangowanie do rana ze znajomymi, picie wina etc.

Przyznacie, że wszystko to brzmi doprawdy fantastycznie i wujek Google powinien otrzymać Nagrodę Nobla z fizyki za wydłużenie doby. Oraz pokojową, bo przecież dzięki niemu mamy więcej czasu na krzewienie pacyfistycznych wartości. A  także z matematyki, bo – jak już ustaliliśmy – pomaga nam w oszczędzaniu. Serio? To w takim razie dlaczego dzisiaj upływa piąty dzień urlopu, a ja nawet siedząc w toalecie, spieszę się tak, jakbym chciał zdążyć przed eksplozją bomby, którą ktoś umieścił w spłuczce? Dlaczego – choć mam urlop – nie znalazłem jeszcze chwili, żeby poleżeć leniwie w hamaku? Jak to możliwe, że nie obejrzałem żadnego filmu, który ściągnąłem? Żadnej książki jeszcze nie otworzyłem?

Prawda jest taka, że choć w ostatnich latach wizjonerzy i naukowcy dali nam do ręki mnóstwo narzędzi do oszczędzania czasu – od internetu począwszy, poprzez szybsze samochody, a  na tanich podróżach samolotami skończywszy – to nie potrafimy wykorzystać ich do odpoczynku. Zanika w nas pierwotny instynkt lenistwa i nicnierobienia. W moim przypadku jedyną chwilą w ciągu dnia, w której mogę zaznać odrobiny relaksu polegającej na siedzeniu i niezaprzątaniu sobie głowy tym, co powinienem zaraz zrobić, jest podróż samochodem do i z pracy. I założę się, że wielu z  was ma podobnie.

To właśnie z tego względu za każdym razem, gdy opisuję samochód, zwracam wam uwagę na to, jak jest wykończony w środku, z jakich materiałów go zrobiono, jak wyciszono, czy jest przytulny itp. Bo gdy macie na odpoczynek tylko kilkadziesiąt minut w ciągu dnia, to zapewne wolelibyście spędzać je w obitym skórą klubowym fotelu, a nie w zawilgoconej piwnicy. Jeżeli tak, to warto, byście zainteresowali się nowym Infiniti Q30. To konkurent m.in. Audi A3, Mercedesa klasy A i BMW serii 1. Być może niemieckie wozy mają bardziej niż on dopracowane zawieszenia, nieco bardziej precyzyjne układy kierownicze i nowocześniejsze silniki. Ale ich wnętrza na tle Q30 są przytulne i luksusowe jak lisia nora. Jeżeli chodzi o przyjemność przebywania w środku, to Infiniti ustanowiło w klasie kompaktów zupełnie nowy poziom. Tak pod względem samych materiałów (deska rozdzielcza ze skórzanym wykończeniem), jak i poziomu ich spasowania, a nawet wyglądu.

Gwarantuję wam, że gdy tylko do niego wsiądziecie, zaczniecie mlaskać i cmokać z wrażenia oraz komplementować każde przeszycie na tapicerce. Poza tym jest zaskakująco ciche nawet przy wysokich prędkościach, a w wersji ze 170-konnym dieslem, automatyczną skrzynią i napędem na cztery koła także wystarczająco dynamiczne. Do tego świetnie wygląda i kryje dość przestronne wnętrze. Pewnym minusem dla mnie osobiście jest to, że wiele z elementów wnętrza przeszczepiono żywcem z mercedesa, m.in. zegary, większość przycisków na desce rozdzielczej czy pojedynczą dźwignię, która steruje i wycieraczkami, i kierunkowskazami. Jednak dla tych, którzy do tej pory jeździli mercedesem, może to być tylko zaletą – bo nie zmieniając swoich przyzwyczajeń, mogą teraz przesiąść się ze swojej klasy A do infiniti Q30, które jest od niego znacznie lepsze.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj