Dziennik Gazeta Prawana logo

"Baba na żołnierzu", czyli pornograficzna ballada o emeryturach

11 maja 2017, 16:27
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
starość senior
starość senior/Shutterstock
"Obecna polityczna licytacja na temat wieku emerytalnego przypomina mi koszarowy kawał o tym, jak szef kompanii, chcąc zapewnić wysoką frekwencję w kinie, zachwalał chłopakom, że zabiera ich na amerykański film pornograficzny pt. >Baba na żołnierzu<", pisze Konrad Sadurski, redaktor DGP.

PO podczas swoich rządów podniosła wiek emerytalny. PiS, przejmując stery, obniżył go i teraz pyta Platformę, czy gdyby wygrała wybory, to znów podniesie.

To oczywiście ważne, kiedy będziemy mogli przejść na emeryturę. Ale czy nie jest ważne, jak wysoka ona będzie? Może dla uczciwości dyskusji politycy PiS zmodyfikują pytanie: czy jesteś za wcześniejszym przejściem na niższą emeryturę? PO zaś niech zapyta: czy chcesz dłużej pracować, by mieć wyższą emeryturę? Ale partia Jarosława Kaczyńskiego woli dopłacać ludziom 10 tys. zł, żeby nie korzystali z możliwości wcześniejszego przejścia na emeryturę, choćby przez dwa lata (to rozważany pomysł). Partia Grzegorza Schetyny woli zaś obiecywać wypłatę 13. emerytury. Licytacja trwa.

Każdy z nas sam wybierze, kiedy odejść z pracy. I dobrze pamiętać, że wciąż pozostaje w mocy główne założenie reformy emerytalnej: ile sobie odłożymy składek na naszym koncie, taką dostaniemy emeryturę. Jesteśmy więc poniekąd na ekonomicznym musiku, by jak najdłużej pracować.

Za skutki naszych osobistych decyzji będą jednak płacić wszyscy.

Spora część ludzi nie zgromadzi na swoich kontach wystarczających kwot, by dostać choćby minimalną emeryturę – dziś 1 tys. zł. Wtedy, jeśli będą mieli odpowiedni staż pracy (kobiety 20 lat, mężczyźni 25 lat), to państwo będzie musiało im dopłacić do minimalnego świadczenia. Ilu osób to będzie dotyczyć? Według ZUS co piątej z rocznika 1980, który będzie otrzymywał emerytury tylko z nowego systemu. Jak duże będą te dopłaty? Tym wyższe, im wcześniej ludzie będą przechodzić na emeryturę. Czy budżet je udźwignie?

Politycy PiS i PO nie chcą słuchać ostrzeżeń ekonomistów, wątpią w ich niezależność. Sugerowałbym, żeby chociaż czytali i słuchali tego, co mówi główny ekonomista ZUS Paweł Wojciechowski – był ministrem finansów w poprzednim rządzie PiS i wiceministrem spraw zagranicznych w rządzie PO. Politycy powinni zadbać o wzrost gospodarczy i  sprawiedliwy jego podział, likwidację przywilejów emerytalnych i upowszechnienie płacenia składek oraz zwiększenie skłonności do oszczędzania. Inaczej, jak w tym koszarowym kawale, wylądujemy w kinie, ale nie na amerykańskim filmie pornograficznym "Baba na żołnierzu", tylko na radzieckim filmie panoramicznym "Ballada o żołnierzu". Zamiast po emerytury za swoją pracę wielu z nas będzie musiało stanąć w kolejce, by prosić o pomoc społeczną .

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj