Po pierwsze, rządzący nie mają czego repolonizować na medialnym rynku.

Reklama

Po drugie, stworzenie przepisów o repolonizacji mediów tak, aby były one zgodne z prawem unijnym, byłoby bardzo trudne. A repolonizacja przez wykup byłaby obarczona ryzykiem dla władzy, bo mogłaby się okazać nieskuteczna.

Po trzecie, w polityce najczęściej chodzi o to, żeby króliczka gonić, a nie, żeby go złapać.

Wizja kreślona przez Prawo i Sprawiedliwość, poparta wyraźnie słowami Jarosława Kaczyńskiego sprzed kilku dni, może wywoływać wrażenie, że Polską rządzą zagraniczne media. Warto jednak przyjrzeć się faktom – dla wielu zaskakującym.

Większość już jest polska

Na rynku telewizyjnym już dominuje polski kapitał. Polska jest Telewizja Polska, czyli TVP 1, TVP 2, TVP Info, programy regionalne TVP, a do tego kanały tematyczne. Także Polsat jest rdzennie polski. Podobnie mniejsze TV4 czy TV Puls. Gdzież więc są ci źli, zagraniczni potentaci medialni? W TVN, a co za tym idzie – w informacyjnym TVN24. Przy czym to kapitał amerykański, a wszyscy doskonale wiedzą, że rządzący mogą narzekać na TVN, ale o przymusowym repolonizowaniu amerykańskich kapitałowo mediów nie może być mowy. Dyplomaci USA wielokrotnie nam już pokazali, że tknięcie ich biznesu będzie dla Polski nieopłacalne.

CAŁY TEKST DOSTĘPNY W INTERNETOWYM WYDANIU MAGAZYNU "DZIENNIKA GAZETY PRAWNEJ">>>