Dziennik Gazeta Prawana logo

Saryusz-Wolski: Nie ma złudzeń wobec Łukaszenki

29 września 2008, 03:54
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Unia nie ma żadnych złudzeń. Chce prowadzić grę: ja daję coś, ty dajesz coś. Krok po kroku. Z pełną kontrolą i świadomością tego, że na Białorusi nie ma demokracji, a jest powolna liberalizacja. Każdy krok liberalizacyjny będzie nagradzany, każdy krok w przeciwnym kierunku będzie spotykał się z karą - mówi DZIENNIKOWI eurodeputowany Jacek Saryusz-Wolski.


U podstaw decyzji UE leży diagnoza, która zakłada, że dotychczasowa polityka wobec Białorusi wymaga poważnych zmian. 12-punktowy plan pełnej demokratyzacji nie powiódł się. Co więcej dotychczasowa polityka wpychała Białoruś jeszcze bardziej w orbitę Rosji. W oparciu o taką diagnozę przyjęto, że trzeba wymagać stopniowej liberalizacji systemu władzy. Dwanaście zaporowych warunków demokratyzacji Białorusi było nieproporcjonalne do tego, jak traktuje się Rosję, która nie jest systemem w pełni demokratycznym, czy represyjnej Kuby, wobec której UE zniosła sankcje.


Niech pan zwróci uwagę: do tej pory polityka wobec różnych reżimów na świecie była polityką niespójną. Twardość tej polityki zależała od rozmiaru kraju i jego zasobów. Inaczej postępowano z Chinami, które tłumiły zamieszki w Tybecie, inaczej z Rosją i jej polityką wobec Czeczenii czy Gruzji, a inaczej wobec Białorusi. Nowa polityka wobec Białorusi jest koncepcją bardziej spójnego działania Europy. Polityka wobec Białorusi dawała luksus moralny, że jest się całkowicie bezkompromisowym i twardym. Jednocześnie nie stosowano podobnych założeń wobec innych. Wpychano w ten sposób Białoruś w objęcia Rosji. Nawet ograniczona demokratyzacja: wypuszczenie więźniów politycznych i niewsadzanie nowych (co się stało), niegnębienie regionalnych wolnych mediów i częściowo demokratyczne wybory to już wiele.


My to wiemy. Unia wie, że to jest gra pozorów. Nie ma żadnych złudzeń. Żadnych. Natomiast chce prowadzić grę: ja daję coś, ty dajesz coś. Krok po kroku. Z pełną kontrolą i świadomością tego, że na Białorusi nie ma demokracji, a jest powolna liberalizacja. Każdy krok liberalizacyjny będzie nagradzany, każdy krok w przeciwnym kierunku będzie spotykał się z karą.


Liczy na to, że zrównoważy na Białorusi wpływy Zachodu i Rosji. Łukaszenka tego chce i z jego strony jest to racjonalne.


Było przywoływane to porównanie. Te wybory były pewnego rodzaju kontraktem.

*Jacek Saryusz-Wolski, poseł Parlamentu Europejskiego. Od 20 lipca 2004 do 16 stycznia 2007 pełnił funkcję wiceprzewodniczącego PE

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj