Dziennik Gazeta Prawana logo

Szczerski: Polityka na linii USA – Europa po Trumpie nie będzie prostym powrotem do czasów Obamy

Krzysztof Szczerski
<p>Krzysztof Szczerski</p>/PAP Archiwalny
Polityka na linii USA – Europa po Trumpie nie będzie prostym powrotem do czasów Obamy, zbyt wiele od tego czasu się wydarzyło - mówi w rozmowie z DGP Krzysztof Szczerski, sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta, pełnomocnik prezydenta ds. utworzenia Biura Polityki Międzynarodowej. 

Pałac Prezydencki unika oceny tego, co wydarzyło się w minionym tygodniu na Kapitolu. Niemniej jednak czy finał prezydentury Donalda Trumpa, która dla Polski przyniosła wymierne korzyści, nie jest rozczarowaniem? Czy to nie unieważnia Trumpa? Nie ustawia go w szeregu politycznych dziwactw?

Prezydent zabrał w sprawie wydarzeń na Kapitolu głos jeszcze w ich trakcie. Reakcja była więc na bieżąco. Jeśli chodzi o same zdarzenia, to na szczęście kryzys szybko opanowano. Nie ma trwałego zaburzenia, jeśli chodzi o działanie instytucji państwa amerykańskiego. Niezależnie od tych ostatnich wydarzeń dorobek prezydentury Trumpa jest dla Polski obiektywnie korzystny. Z naszego punktu widzenia właśnie to jest najważniejsze, aby nie powstało powszechne przekonanie, że USA są lub stają się słabym państwem.

Wielu graczy zauważyło, że Stany Zjednoczone mają poważny problem i słabną. Tymczasem to nasz główny – możliwe, że jedyny – gwarant bezpieczeństwa.

Dlatego trzeba odróżnić dwie kwestie. Z jednej strony nie jest rolą naszą czy jakiegokolwiek innego państwa lub instytucji pouczanie Stanów, co powinny zrobić, i komentowanie działań ich władz. To standard w relacjach opartych na wzajemnym szacunku. Często ostatnio niestety zaburzany przez gorączkę medialną. Ale z drugiej strony powinniśmy wyciągać wnioski. Nie wolno sprzyjać narracji o trwałej słabości USA, bo to nie leży w naszym interesie. Warto natomiast pomyśleć, z polskiej perspektywy, jak dużym sukcesem było to, że udało się nam przeprowadzić niekwestionowane wybory prezydenckie w 2020 r., z rekordową frekwencją, podkreślające solidny fundament naszej demokracji. Co by się stało, gdyby nie doszło do wyborów w 2020 r.? Albo gdyby były one możliwe do zakwestionowania?

Wybory i tak odbyły się w warunkach różnych kontrowersji i główny rywal Rafał Trzaskowski po prostu je uznał. Bez żadnych podtekstów.

Przepraszam, ale to nie dowód wspaniałomyślności pana Trzaskowskiego, tylko realiów wyborczych. Wybory oceniały Państwowa Komisja Wyborcza i Sąd Najwyższy. Była próba masowej akcji składania protestów wyborczych, do czego nakłaniały opozycyjne media. Ostatecznie, co ważn...

CAŁOŚĆ CZYTAJ W PONIEDZIAŁKOWYM WYDANIU "DZIENNIKA GAZETY PRAWNEJ" >>>>>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj