Prof. Stanisław Obirek podkreśla w TOK FM, że do tej pory ani słowo "Rosja" ani "Putin" nie padło w wypowiedział papieża Franciszka na temat wojny w Ukrainie. "Te doświadczenia, że Kościół był identyfikowany z popieraniem prawicowych rządów, sprawiają, że dzisiaj Franciszek dmucha na zimne i mówi o wojnie, jakby toczyła się na Marsie, a nie w kraju napadniętym przez agresora Putina" - dodaje w rozmowie z Mikołajem Lizutem, teolog, antropolog kultury i były jezuita.
- uważa prof. Obirek.
Do tej pory papież nie wskazał jednak agresora. Nie padły słowa "Rosja" czy "Putin".
Cyryl oligarcha
Tydzień temu papież Franciszek rozmawiał z Cyrylem, patriarchą Moskwy i całej Rusi. "Obaj podkreślili nadzwyczajne znaczenie trwającego procesu negocjacji, ponieważ, jak powiedział papież, 'tymi, którzy płacą rachunek za wojnę, są ludzie, są rosyjscy żołnierze i ci, na których spadają bomby i umierają'" - głosił oficjalny komunikat.
Prof. Obirek zwraca uwagę, że Cyryl wyraźnie popiera Władimira Putina i wspomaga go.
- wskazał teolog.
Cyryl "uchodzi za jednego z oligarchów rosyjskich, z milionowymi a może nawet miliardowymi dochodami. Mniej czy bardziej legalnie zgromadzonymi" - dodał prof. Obirek.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło TOK FM
Zobacz
|