Dziennik Gazeta Prawana logo

Kaczyński - chce pokoju, idzie na wojnę

18 lutego 2009, 12:13
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Piotr Gursztyn w DZIENNIKU
Piotr Gursztyn w DZIENNIKU/Inne
W dobie politycznej miłości i pokoju właśnie wybucha bezwzględna wojna jak z czasów najostrzejszego konfliktu między PiS a PO. To wojna o udział Antoniego Macierewicza w komisji "olewnikowej" - pisze Piotr Gursztyn.

PiS bardzo chce, by właśnie Macierewicz reprezentował tę partię w komisji, której obrady z pewnością będą oglądać rzesze Polaków. Wiadomo, że temat jej prac zainteresuje nawet ludzi gardzących na co dzień polityką.

Intencje Prawa i Sprawiedliwości łatwo rozszyfrować. Przed zbliżającymi się wyborami europejskimi trzeba wyeksponować kogoś, kto jest bardzo blisko związany z Radiem Maryja i z tego powodu nie da szansy na odrodzenie jakichś popłuczyn po LPR. Jarosław Kaczyński po dwóch miesiącach uśmiechów w stronę centrum musi teraz zrobić wyraźny ukłon w prawo. A że przy okazji wścieknie się Platforma i lewica, to też z tego może być jakiś zysk.

Przeciwnicy Macierewicza - niegodzący się na jego udział w pracach komisji - nic nie zyskują na swoim oporze. Antoni czy komu innemu. Swoich już ma, więc raczej nie przybędzie mu nowych od tego, że pokaże się częściej w telewizji. Tu raczej jest status quo.

Ale PO grzmiąca, że temperament, charakter i inne osobiste cechy Macierewicza są przeszkodą do pracy w komisji, szkodzi sobie w jeszcze jeden sposób. Sięga do argumentów pozaprawnych. Pokazuje, że . Dzieje się to jednocześnie, gdy ta sama PO krytykuje Lecha Kaczyńskiego za to, że ten, mówiąc o trudnościach współpracy między nim a rządem, negatywnie wyraża się Januszu Palikocie i Stefanie Niesiołowskim. Platforma oburza się, że Kaczyński recenzuje jej polityków, co niby uderza w suwerenność partii. Sama jednak oprócz recenzowania Macierewicza łamie zasadę, że kluby parlamentarne wysyłają do sejmowych komisji kogo tylko chcą. O ile prawo na to zezwala - a w przypadku Macierewicza nikt nie słyszał o przeszkodach tejże natury.

By wszystko było jasne. Też uważam, że . Lepszym kandydatem PiS byłby Andrzej Dera. Ale nie ma takiego prawa, które zabraniałoby partii Jarosława Kaczyńskiego wystawić akurat kandydaturę Antoniego Macierewicza.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj