W poniedziałkowej rozmowie w TVN 24 Tomczyk dodał, że partii życzy "jak najlepiej” i liczy na "stabilizację i stabilność koalicji do samego końca kadencji”.

Pełczyńska-Nałęcz nową przewodniczącą Polski 2050

W sobotniej II turze wyborów na przewodniczącego partii Polski 2050 najwięcej głosów uzyskała minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, zdobywając 350 na 659 wszystkich głosów. Jej rywalkę, minister klimatu i środowiska Paulinę Henning-Kloskę, poparło 309 osób.

Reklama

O komentarz do zwycięstwa proszony był wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk z Koalicji Obywatelskiej.

Wszystkim nam zależy na tym, żeby ta koalicja była stabilna. Zresztą to jest wyzwanie, które postawili nam wyborcy i myślę, że posłowie Polski 2050 również sobie świetnie zdają z tego sprawę – mówił Tomczyk.

Podkreślił, że życzy swojemu koalicjantowi jak najlepiej i ocenił, że "ostatnie tygodnie nie były łatwe dla Polski 2050”. Zauważył, że chyba nikt nie był specjalnie zadowolony z tego, że „ta kuchnia wyszła na zewnątrz”. Na pewno nie członkowie Polski 2050 – mówił Tomczyk. Przed panią minister Pełczyńską–Nałęcz jest wielkie zadanie, żeby też różnego rodzaju frakcje, bo jednak okazało się, że tam różnego rodzaju frakcje są, posklejać – dodał.

Tomczyk: Ja się w ogóle temu nie dziwię

Zauważył, że zadaniem całej koalicji rządzącej jest to, by jej stabilność była "jasna”. Ludzie naprawdę nie chcą, żebyśmy rozmawiali o sobie. I ludzie nie chcą, żebyśmy rozmawiali, kto (...) będzie kolejnym wicepremierem czy kto będzie przewodniczącym i jak wygląda kuchnia polityczna, bo ludzie nas wynajęli do konkretnej roboty i chcą, żebyśmy się tym zajęli. Szczerze mówiąc, ja się w ogóle temu nie dziwię – dodał Tomczyk.

Podkreślił, że jego partia – Koalicja Obywatelska (niegdyś PO) – sama przechodziła "różne wybory wewnętrzne” i wie, że nie jest to moment łatwy. Jego zdaniem ten moment "trzeba przejść, zamknąć i przede wszystkim rozliczać się z wyborcami, a nie zajmować się sobą”. To jest prawidło polityki, które dzisiaj, w cenie bycia w koalicji, chętnie każdemu przekażę – dodał Tomczyk.

Reklama

Spory w Polsce 2050

W związku z wyborami przewodniczącego ugrupowania, unieważnieniem ich II tury, a także z wyborami przez klub Rady Krajowej Polski 2050 w ostatnich tygodniach w ugrupowaniu tym doszło do sporów, toczonych również za pośrednictwem mediów, w tym społecznościowych, między kilkoma grupami. Pojawiały się różne scenariusze rozwiązania sytuacji, np. poprzez ponowne rozpisanie wyborów przewodniczącego, w pewnym momencie nawet ustępujący lider partii Szymon Hołownia, który zapowiedział, że nie będzie się ponownie ubiegał o kierownictwo partii, nie wykluczył startu. Pojawił się też pomysł, by Pełczyńska-Nałęcz i Hennig-Kloska współprzewodniczyły ugrupowaniu. Ostatecznie ustalono, że 31 stycznia powtórzona zostanie II tura, w której ponownie zmierzą się Pełczyńska-Nałęcz i Henning-Kloska.

O przywództwo w partii po Szymonie Hołowni w pierwszej turze wyborów ubiegało się pięcioro jej członków – oprócz Pełczyńskiej-Nałęcz i Hennig-Kloski byli to także parlamentarzyści – Ryszard Petru, Joanna Mucha i Rafał Kasprzyk. Hołownia, założyciel Polski 2050, we wrześniu ub.r. poinformował, że nie będzie ponownie ubiegał się o funkcję przewodniczącego partii. Poprzednio władze ugrupowania zostały wybrane na początku 2023 r. na 3 lata, w styczniu minęła więc ich kadencja i trzeba było zorganizować wybory zarówno przewodniczącego, jak i Rady Krajowej.