W partii powołanej do życia przez Szymona Hołownię trwa wewnętrzny spór. Były marszałek Sejmu był gościem programu "Graffiti". Stwierdził, że wartością partii, którą stworzył było "umiarkowanie".

"To jest programowana samozagłada"

Ja tego umiarkowania w tej kampanii, która ma miejsce, nie widzę i to jest dla mnie dowód w sprawie, jeśli chodzi o przywództwo. Decyzję, które podejmuje dzisiaj Rada Krajowa mojego ugrupowania doprowadzą do jego zniszczenia. To jest programowana samozagłada - powiedział szef Polski 2050.

Reklama

Szymon Hołownia opuści Polskę 2050?

Dodał, że jego zdaniem wewnątrz ugrupowania toczy się "wojna domowa". Czy Szymon Hołownia jest gotowy opuścić Polskę 2050? Polityk mówiąc o tym stwierdził, że jeśli miejsce będzie miała prywatyzacja ugrupowania przez jedną z frakcji, to "nie widzi innego rozwiązania".

Tak opuszczę Polskę 2050, bo nie będzie to Polska 2050 ani Szymona Hołowni, ani tych wartości, z która tę partię zakładałem - zakomunikował Szymon Hołownia. Powiedział również, co musi się stać, by jedna został w Polsce 2050. Polska 2050 musi być Polską 2050 jednoczącą te wszystkie wrogie obozy, które dzisiaj naprzeciwko siebie stanęły - powiedział.

Szymon Hołownia zaznaczył przy tym, że nie przewiduje wychodzenia z koalicji rządzącej. Zaznaczył jednak, że "my w tej koalicji musimy być dużo bardziej asertywni niż do tej pory i rozumiem, że nasi partnerzy to słyszą".

Reklama

"To jest »bezhołowie«"

Hołownia przyznał, że to, co obecnie się dzieje, "nie jest demokracją". To jest demokracja szlachecka. To nie jest Polska 2050, to jest "Polska 1670" znana z serialu. To jest "bezhołowie". To są "sejmiki". Czy sejmik 1773 roku i sejm rozbiorowy opierały się na demokratycznych procedurach? Najpewniej tak. I z czym skończyliśmy? - pytał i tłumaczył, że "dokładnie do tego prowadzi ta sytuacja".

Kiedy II tura wyborów szefa Polski 2050?

Dodał, że nie może patrzeć, jak plemienna wojenka dwóch frakcji marnuje "dziedzictwo, krew i pot tylu ludzi na dole i na górze". Rada Krajowa Polski 2050 podjęła decyzję, że do 31 stycznia powtórzona zostanie II tura wyborów na nowego szefa partii. Kandydatkami na szefową ugrupowania są minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska oraz minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.