System losowania przydzielił sprawę ENA wobec Zbigniewa Ziobry sędzi Joannie Grabowskiej. Zmiana była konieczna, ponieważ prokuratura skutecznie podważyła bezstronność poprzedniego sędziego, Dariusza Łubowskiego.

Władze sądu zdecydowały również o reformie samej sekcji międzynarodowej ds. karnych. Do tej pory, od 2012 roku, zasiadał w niej tylko jeden sędzia, co eksperci nazywali "iluzorycznym losowaniem". Teraz sekcja liczy trzy osoby. Oprócz Joanny Grabowskiej i kierownika Tomasza Grochowicza, dołączył do niej sędzia Grzegorz Krysztofiuk, ekspert od prawa międzynarodowego.

Dlaczego odsunięto sędziego Łubowskiego?

Oficjalne powody odwołania sędziego Dariusza Łubowskiego z funkcji kierownika sekcji nie dotyczą treści jego wcześniejszych wyroków, lecz kwestii dyscyplinarnych i kompetencyjnych. Rzecznik sądu, sędzia Anna Ptaszek, wskazała na konkretne zdarzenie z 19 grudnia 2025 roku. Sędzia wydał postanowienie, po czym wysłał SMS do przełożonej, że wyłącza telefon i idzie do domu (mimo że biuro pracowało jeszcze ponad dwie godziny). Pozostawił wydział bez informacji, kto go zastępuje. Kwestionował pozycję prezes sądu i odmawiał współpracy. Wykazał "brak kompetencji do zarządzania ludźmi". Dariusz Łubowski pozostaje sędzią wydziału karnego, ale odmówił dalszej współpracy z sekcją międzynarodową.

Reklama

O co prokuratura oskarża Zbigniewa Ziobrę?

Reklama

Wniosek o ENA to efekt śledztwa dotyczącego Funduszu Sprawiedliwości. Prokuratura Krajowa chce postawić byłemu ministrowi łącznie 26 zarzutów. Śledczy twierdzą, że Zbigniew Ziobro kierował zorganizowaną grupą przestępczą, polecał podwładnym łamanie prawa przy przyznawaniu dotacji, nielegalnie przekazał 25 mln zł na zakup systemu Pegasus, wydał 14 mln zł na remont siedziby prokuratury bez podstawy prawnej.

Zbigniew Ziobro przebywa obecnie za granicą. Otrzymał azyl na Węgrzech i deklaruje, że wróci do kraju dopiero, gdy uzna, że przywrócono w Polsce praworządność.

Problemy z "nowymi sędziami"

Sąd Okręgowy w Warszawie zmaga się z paraliżem z powodu sporów o status sędziów powołanych po 2017 roku. Wnioski o ich wyłączanie masowo wpływają do sądów, co drastycznie wydłuża postępowania. Choć Sąd Najwyższy powinien rozstrzygać skargi w 7 dni, w praktyce zajmuje to od miesiąca do nawet 10 miesięcy. Najstarsze zaległe sprawy w SN pochodzą jeszcze z grudnia 2024 roku.