Waldemar Żurek nie kryje zdziwienia postawą prezydenta. Minister zapewnił, że Karol Nawrocki i jego otoczenie mieli pełny dostęp do niejawnych raportów służb specjalnych. Dokumenty te opisują powstawanie giełdy Zondacrypto. Prokurator generalny potwierdził istnienie "rosyjskiego śladu" w tej sprawie, o którym wcześniej wspominał premier Donald Tusk. Żurek uważa za nielogiczne, że znając te fakty, prezydent zablokował ustawę mającą ukrócić nadużycia na rynku krypto.
Setki osób poszkodowanych? Prokuratura prowadzi śledztwo
Prokuratura Regionalna w Katowicach od 17 kwietnia prowadzi intensywne śledztwo. Śledczy sprawdzają, czy na giełdzie dochodziło do prania brudnych pieniędzy i oszustw. Choć oficjalne dane spływają powoli, minister Żurek sugeruje, że liczba osób zgłaszających się jako poszkodowane jest już liczona w setkach.
Prokuratura zbada też niezwykle gorący wątek: czy Zondacrypto finansowała konkretne partie polityczne lub fundacje należące do posłów. Prezes firmy Przemysław Kral może obecnie przebywać w Izraelu, co utrudnia jego przesłuchanie.
Zondacrypto i "rosyjski ślad"
Konflikt o ustawę kryptoaktywów stał się areną starcia rządu z prezydentem. Premier Tusk otwarcie oskarżył giełdę o sponsorowanie wydarzeń promujących Karola Nawrockiego (m.in. imprezy CPAC w Rzeszowie). Według premiera "wielka kariera" firmy zaczęła się w 2022 roku dzięki środkom pochodzącym z rosyjskich kręgów przestępczych.
Prezydent Nawrocki odpiera te zarzuty. Twierdzi, że rząd Donalda Tuska odciął go od kluczowych informacji i dokumenty ze służb otrzymał dopiero po pierwszym wecie. Zapewnia też, że nie zna prezesa Krala i nigdy nie spotkał się z jego wysłannikami.
Tajemnicze zaginięcie założyciela giełdy
W tle afery wciąż niewyjaśniona pozostaje sprawa Sylwestra Suszka, założyciela giełdy (wcześniej BitBay). "Król kryptowalut" zaginął w marcu 2022 roku. Po raz ostatni widziano go w Czeladzi, na terenie bazy paliwowej należącej do Mariana W.
Marian W. usłyszał już zarzut pozbawienia wolności Suszka. Dodatkowo prokuratura oskarża go o kierowanie grupą przestępczą, która wystawiała fikcyjne faktury na kwotę 1,3 mld zł. Zniknięcie Suszka jest kluczowe, ponieważ to on – według obecnego prezesa – posiada klucze do portfela z bitcoinami wartymi ponad 300 mln dolarów.