W resorcie spraw zagranicznych karty rozdaje absolwent Instytutu Stosunków Międzynarodowych w Moskwie. Według radia RMF, to Roman Kowalski, który został powołany na szefa kadr w MSZ. Wcześniej z MSZ wyrzuciła go Anna Fotyga.
Roman Kowalski wraca do resortu za sprawą Rafała Wiśniewskiego - innego ważnego urzędnika MSZ, którego zwolniła szefowa polskiej dyplomacji w rządzie Jarosława Kaczyńskiego. Kiedy Wiśniewski wrócił do ministerstwa, wraca tam też jego kolega. Obaj dobrze się znają. Byli razem na placówce dyplomatycznej w Budapeszcie. Wiśniewski był tam ambasadorem, a Kowalski jego zastępcą.
Roman Kowalski pracował w Ministerstwie Spraw Zagranicznych od lat 80-tych. Ukończył znaną z indoktrynacji komunistycznej moskiewską szkołę wyższą. Moskiewski Państwowy Instytut Stosunków Międzynarodowych przygotowywał kadry dla służb wywiadowczych Związku Radzieckiego. Wykładali na niej najwyżsi rangą oficerowie tych służb, między innymi szef KGB Jewgienij Primakow.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl