Dziennik Gazeta Prawana logo

Platforma zabierze prezydentowi pieniądze

28 listopada 2007, 11:23
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Gabinet Nelly Rokity w Kancelarii Prezydenta RP
Gabinet Nelly Rokity w Kancelarii Prezydenta RP/Inne
Jeśli obecne stosunki prezydenta z Platformą Obywatelską można nazwać chłodnymi, to po dzisiejszym pomyśle PO będą skrajnie lodowate. Platforma obetnie budżet Kancelarii Prezydenta. "Cięcia będą także w kancelariach premiera i Sejmu. Są konieczne" - tłumaczy dziennikowi.pl szef klubu PO Zbigniew Chlebowski. "To odwet. Musimy bronić polskiej racji stanu" - odpowiada mu poseł PiS Marek Suski.
sejm_przychodnia_018_25060a_29482.jpg
Bama Kancelarii Prezydenta
wj071015_007_25051a_29394.jpg
PO chce obciąć budżet Kancelarii Prezydenta

Niby cięcia nie są zaskoczeniem, bo Platforma przed wyborami zapowiadała oszczędności w administracji rządowej. Ale - jak się dziś okazuje - rozumiała to jako wszystkie władze państwa - w tym parlament i prezydenta.

Nieoficjalnie politycy PO przyznawali, że cięcia powinny dotknąć także prezydenta, ale nie chcieli mówić o tym głośno, bo trwała kampania wyborcza i byłby to kolejny powód do politycznej awantury.

Teraz wszystko jest już jasne. "Główne oszczędności dotyczyć będą działań administracyjnych - liczby etatów i planowanych podwyżek dla urzędników" - zapowiada Zbigniew Chlebowski. I tłumaczy, że chodzi m.in. o zaplanowane podwyżki kwot na działalność biur poselskich.

Oszczędności dotkną także funduszy reprezentacyjnych. W kampanii wyborczej Platforma wytknęła Lechowi Kaczyńskiemu zbyt duże wydatki na alkohol.

Opozycja zapowiada ostrą walkę o utrzymanie budżetów.

"To polityczna walka, Kancelaria Prezydenta przedstawiła skromny budżet, więc cięcia są nieuzasadnione. To tylko chęć odwetu" - grzmi poseł PiS Marek Suski. "Politycy z obozów przeciwnych prezydentowi zawsze wychodzą z populistycznymi argumentami, że u prezydenta jest rozpasanie, a tu głodują dzieci i są chorzy na raka. Stosowała to Samoobrona, a teraz bierze z niej przykład Platforma" - dodaje wiceszef komisji regulaminowej.

Czy posłowie PiS będą bronić Kaczyńskiego? "Nie tyle samego prezydenta, co polskiej racji stanu. Musimy walczyć o to, by nie doprowadzić do sytuacji, że prezydent nie ma na samolot, by polecieć w zagraniczną delegację, reprezentować Polskę" - mówi Suski.

Także wiceszef tej komisji, poseł Wacław Martyniuk z LiD, ma wiele wątpliwości. "Państwo ma dobrze sprawować swoje funkcje. Na przykład brak podwyżek dla prawników w Kancelarii Sejmu poprzedniej kadencji spowodował masowe odejście tych specjalistów z parlamentu. A powinno być tak, że do tej pracy powinni zgłaszać się najlepsi i być najlepiej opłacani, bo to w parlamencie tworzy się polskie prawo" - argumentuje Martyniuk. I dodaje, że powstało błędne koło, bo posłowie zamawiają ekspertyzy na zewnątrz, a one są bardzo drogie.

Jeśli chodzi o cięcia funduszy reprezentacyjnych, LiD jeszcze się zastanawia. "Nie powinno być dziadostwa, ale jeśli ma być nowa podłoga, to nie musi być od razu marmurowa. Choć i nie klepisko" - rozmyśla poseł Martyniuk.

O konkretnych sumach zdecydują posłowie komisji regulaminowej - bo to ona, a nie budżetowa - planuje wydatki przedstawicieli władz państwa. Komisja obradować będzie dziś i jutro.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj