Jacek Kurski zawinił, prezydent będzie wyjaśniał. Adam Bielan, rzecznik prasowy PiS, przyznaje w Radiu ZET, że Lech Kaczyński będzie próbował przekonać kanclerz Niemiec Angelę Merkel, by nie gniewała się na niego za jego orędzie. Pojawiły się w nim obrazki szefowej niemieckiego rządu z Eriką Steinbach kierującą Związkiem Wypędzonych.
Bielan nie chce oceniać reżyserowanego przez Kurskiego orędzia. Bo, jak mówi, nie ma zwyczaju publicznego krytykowania partyjnych kolegów. Ale podkreśla, że "Jacek Kurski przyznał się, że popełnił błędy". "Mogę tylko powtórzyć, że te obrazki z kanclerz Angelą Merkel były nieszczęśliwe" - ucina.
Co teraz zrobi prezydent? Zdaniem Bielana, Kaczyński będzie próbował wyjaśnić wszystko w prywatnej rozmowie z kanclerz Merkel.
Media donosiły, że szefowa niemieckiego rządu poczuła się urażona i dlatego zrezygnowała ze spotkania z polskim prezydentem na temat negocjacji w sprawie otwarcia drzwi NATO dla Ukrainy. "Mam nadzieję, że pani kanclerz nie będzie się na niego gniewała" - liczy Bielan.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|