Dziennik Gazeta Prawana logo

Polacy w Niemczech mniej ważni niż szczyt Unii

16 czerwca 2008, 16:03
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Legalna praca Polaków w Niemczech to nic bardzo ważnego. Tak przynajmniej wynika ze słów premiera Donalda Tuska. "Otwarcie niemieckiego rynku pracy to nie nasz priorytet" - mówi premier. I dlatego nie rozmawiał o tym z kanclerz Niemiec Angelą Merkel, która przyjechała na kilka godzin do Gdańska. "Poruszyliśmy sprawę zbliżającego się szczytu UE" - mówi Tusk.

"Nie ma ze strony Polski żadnych szczególnych oczekiwań wobec żadnego kraju, jeśli chodzi o otwarcie rynku pracy" - tłumaczył Donald Tusk przed spotkaniem z kanclerz Niemiec.

Premier przypomina, że poziom bezrobocia w Polsce spadł poniżej 10 proc. "W wielu regionach Polski szukamy pracowników" - uważa.

Dlatego premier wybrał ważniejsze sprawy, o których rozmawiał z kanclerz Niemiec. Jakie? Na przykład polityka wschodnia UE, czy zbliżający się szczyt Unii.

"Rozmawialiśmy też o referendum w Irlandii. Stwierdziliśmy, że mimo odrzucenia przez Irlandczyków traktatu z Lizbony, proces ratyfikacji powinien być kontynuowany w innych krajach" - mówi Tusk.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj