Dziennik Gazeta Prawana logo

PSL go broniło, ale i tak stracił pracę

9 września 2008, 14:00
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Oskarżony o nepotyzm dyrektor podał się do dymisji
Oskarżony o nepotyzm dyrektor podał się do dymisji/Inne
Choć PSL twardo zapewniało, że szef bydgoskiego oddziału Agencji Rynku Rolnego w Bydgoszczy nie straci pracy, stało się inaczej. Adam Koc, który uległ dziennikarskiej prowokacji i obiecał posadę osobie powołującej się na ministra rolnictwa, podał się do dymisji. "To nie nepotyzm, ale zwykła pomoc" - bronił go wcześniej Eugeniusz Kłopotek, lider PSL na Pomorzu i Kujawach.
pk070415_082_120673a_515984.jpg
Eugeniusz Kłopotek z PSL: To nie nepotyzm, ale pomoc

Poseł ludowców publicznie przyznawał, że takie telefony z prośbą o załatwienie komuś pracy, to powszechna sprawa. Twierdził, że on sam w swojej karierze odbył kilkaset takich rozmów. Dlaczego jeden z liderów PSL uważa, że to normalne? "Moją dewizą jest pomagać" - mówił bez żenady Polskiemu Radiu.

Działania dziennikarzy TVN, którzy obnażyli nepotyzm w Agencji Rynku Rolnego, Kłopotek nazwał perfidną prowokacją. A dyrektora bydgoskiego oddziału ARR chwalił. Według niego, Adam Koc to jeden z najlepszych pracowników agencji. I zapewniał, że dlatego nie straci pracy.

Stało się jednak inaczej. Koc sam podał się do dymisji, która natychmiast została przyjęta. "Znam swoje miejsce w szeregu. Takie działania są niedopuszczalne" - bił sie w piersi były już szef bydgoskiej ARR.

Szef ARR w Bydgoszczy po kilku minutach rozmowy z reporterem podającym się za urzędnika z resortu rolnictwa, obiecał dać pracę "protegowanemu PSL". Zobowiązał się przepchnąć jego kandydaturę w konkursie.

Prawo i Sprawiedliwość już zażądało debaty na temat sytuacji w rolnictwie. PiS chce też, by sprawą nepotyzmu w Agencji Rynku Rolnego zajęła się sejmowa komisja rolnictwa.

Radykalnie wypowiada się na ten temat szef SLD. "Wierzę, że zostanie to wyjaśnione przede wszystkim przez wicepremiera Grzegorza Schetynę i odpowiednią osobę w PSL, i polecą głowy w trybie natychmiastowym, bo to pokazuje skalę kolesiostwa i nepotyzmu w koalicji PO-PSL" - mówi Grzegorz Napieralski.

Do chóru potępiającego praktyki ludowców w ARR dołącza też koalicyjny partner PSL - Platforma Obywatelska. "Nie ma zgody premiera, nie ma zgody klubu PO na tego typu zachowania. Standardem dla nas są kwalifikacje, kompetencje i otwarte konkursy na stanowiska w administracji publicznej" - oświadczył szef klubu PO Zbigniew Chlebowski.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj