Dziennik Gazeta Prawana logo

Prokurator zajmie się Julią Piterą?

17 marca 2009, 13:33
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Prokurator zajmie się Julią Piterą?
Inne
Minister do walki z korupcją Julia Pitera korzystała ze ściśle tajnych dokumentów, choć nie miała do tego uprawnień - zarzuca jej szef sejmowej komisji do spraw specsłużb Jarosław Zieliński z PiS i chce zawiadomić prokuraturę. Co innego mówią dokumenty. Według nich Pitera zaglądała do tajnych dokumentów już po uzyskaniu do tego prawa.

Chodzi o raport w sprawie Centralnego Biura Antykorupcyjnego. "Już 19 listopada 2007 roku minister Pitera pochwaliła się, że złożyła raport premierowi, a Tusk potwierdził ten fakt dzień później" - mówi Zieliński.

"W tej sprawie już powstaje wniosek do prokuratury" - powiedział DZIENNIKOWI poseł PiS.

Dodał też, że Pitera dostała poświadczenie bezpieczeństwa upoważniające do dostępu do informacji niejawnych o klauzuli "ściśle tajne" dopiero 6 grudnia 2007 roku, a została przeszkolona 7 stycznia 2008 roku. - podkreśla Zieliński.

Potwierdza to też prezes Krajowego Stowarzyszenia Ochrony Informacji Niejawnych Tadeusz Koczkowski. "Dostęp do informacji niejawnych otrzymuje się dopiero po poświadczeniu bezpieczeństwa i odpowiednim szkoleniu" - podkreślił.

Julia Pitera tłumaczy, że już w połowie 2007 - kiedy ubiegała się o stanowisko zefa NIK - przeszła pełną procedurę dostępu do informacji niejawnych. Wyjaśnia, że szkolenie przeszła dopiero w styczniu, bo wtedy dopiero wydano jej certyfikat. Jej brak winy w tej sprawie poświadcza wpis do karty dostępu do tajnych materiałów.

"Pani minister Julia Pitera po raz pierwszy miała dostęp do dokumentu niejawnego stanowiącego tajemnicę państwową w dniu 27 lutego 2008 roku" - informuje Kancelaria Premiera w komunikacie wysłanym DZIENNIKOWI.

Jarosław Zieliński zarzuca jej także przekroczenie uprawnień. "Raport o CBA nijak się ma do wali z korupcją, do czego Pitera została powołana" - zaznacza. Dodaje, że będzie chciał, aby także tę okoliczność zbadali śledczy. "Wniosek do prokuratury będzie dotyczył podejrzenia o bezprawny dostęp do informacji niejawnych oraz przekroczenia uprawnień przez Julię Piterę" - mówi poseł PiS.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj