"Jeśli pracą naukową jest rozważanie - w oparciu o plotki - czy Lech Wałęsa miał w młodości nieślubne dziecko, to czym jest kabaret? Jeśli w końcu - premiera i prezydenta Polski, obu zasłużonych dla ruchu związkowego, a co chwilę publikuje się złe doniesienia o Lechu Wałęsie, to powstaje pytanie - ?" - pisze Janusz Palikot na swoim blogu w Onet.pl.
>>> Historyk IPN broni Lecha Wałęsy
I daje odpowiedź. "Może jednak trzeba spojrzeć na działalność IPN z nieco szerszej perspektywy. Mamy oto w Polsce nagromadzenie przedziwnych zdarzeń: i nastawione na wyrwanie Polski z Unii Europejskiej, , zaczynającego wtrącać się do naszych spraw za pośrednictwem polskich marionetek, mamy prorosyjskie grupy powiązane z … I mamy IPN żarliwie, w imię słabo zrozumiałych racji walczący z symbolami niepodległego państwa" - dodaje.
>>> Szef IPN: Instytut nie służy politykom
Zbędne źródło polsko-polskich waśni. (...) Czy jednak trzeba zaniechać prac badawczych, które powinna wykonywać struktura podobnego typu? Otóż wcale nie! Można zamknąć IPN, a do prac naukowych nad przeszłością Polski zaprosić - i finansować z budżetu po IPN - nasze uniwersytety" - stwierdza Janusz Palikot.