"Premierze, dość słów. Trzeba działać" - apeluje Aleksander Kwaśniewski. Jego zdaniem najnowsza książka o Lechu Wałęsie dowodzi, że IPN zamienił się w "instytut kłamstwa narodowego" i musi być rozwiązany. Wtórował mu były premier Tadeusz Mazowiecki. Obaj nie wspomnieli jednak, że IPN nie ma nic wspólnego z książką Pawła Zyzaka.
"Jest mi przykro, bo to ja podpisywałem ustawę o powołaniu Instytutu Pamięci Narodowej. " - powiedział Aleksander Kwaśniewski. "Jeżeli premier uważa, że wszelkie standardy zostały przekroczone, to trzeba działać. " - dodał były prezydent.
Szef IPN: Instytut nie służy politykom
Wtórował mu Tadeusz Mazowiecki, pierwszy niekomunistyczny premier po II wojnie światowej. "Rozumiem reakcję Lecha Wałęsy, bo i" - powiedział.
>>> Wałęsa: Przegońmy czarownice z IPN
Obaj biorą w Gdańsku udział w konferencji z okazji 20-lecia obrad Okrągłego Stołu. Co ciekawe, choć jeszcze wczoraj , zmienił zdanie i przybył na spotkanie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|