Anna Monkos: Dzień dobry. Anna Monkos z „Dziennika”.
Lech Wałęsa: Witam. Lech Wałęsa. Niezrzeszony.

Reklama

Zapowiada pan, że w związku z publikacją książki „Lech Wałęsa. Idea i historia” wycofa się z życia publicznego: odda nagrody, nie będzie brał udziału w oficjalnych uroczystościach. Po co w ogóle reagować, skoro sam pan mówi, że ta publikacja to stek bzdur?
Proszę pani, jeśli to prawda, co napisał Cenckiewicz. Jeśli to prawda, co napisał ten Zadra (mowa o Pawle Zyzaku, autorze książki „Lech Wałęsa. Idea i historia” – dop. red.), no to ja jestem niegodzien ani mieć tych nagród, ani uczestniczyć w niczym, co mi proponują! Sam byłbym obrzydzony, gdybym to robił. Jeśli to prawda, co o mnie piszą. Dlatego żądam wyjaśnienia sprawy. Prawdy.

>>> "Wałęsę opisali zawistni wieśniacy"

Chodzi tylko o kolejną książkę? Na blogu pisze pan również, że instytucje państwa nie działają prawidłowo.
Cenckiewicz napisał bzdury w imieniu IPN-u. Instytucji demokratycznego państwa. Na te bzdury powołał się następny człowiek, który napisał pracę naukową, za którą dostał tytuł i dodatkowo, za którą został przyjęty do IPN-u. Państwo mówi mi te rzeczy w twarz! Więc po co mnie zaprasza na różne uroczystości i daje nagrody?

A może najlepiej by było, gdyby pan zignorował kolejne książki?
Nie. Absolutnie nie. Ja zwracałem się jeszcze do ministra Ziobry, ale odmówił mi wyjaśnienia tych wszystkich spraw. Prezydent, który przysięgał, że będzie stał na straży prawa, nie podważył wyroku uniewinniającego mnie, tylko oskarżył przeciwnie do tego wyroku! Zwróciłem się do marszałka Sejmu, do prokuratury w Gdańsku. Żeby wszystkie te rzeczy, które tu i ówdzie się pojawiają, wyjaśnić w sposób spokojny. Żeby nie powstawały takie dzieła za pieniądze podatników. Nic w tej sprawie nie zrobiono. Więc tym razem mówię: dość tej zabawy.

Ma pan żal tylko do Zbigniewa Ziobry? A ministrowie sprawiedliwości rządu PO – PSL? Zbigniew Ćwiąkalski i Andrzej Czuma? Oni cokolwiek zrobili w pańskiej sprawie?
Nie mam zbyt dużych pretensji do obecnej władzy. Mówię tylko, że skoro poprzednicy nie zajęli się sprawą, to obecna władza powinna to zrobić.

>>> Historyk IPN broni Lecha Wałęsy

Co konkretnie?
Trzeba się zająć funkcjonowaniem IPN-u. Nie można przyjmować do pracy człowieka, który napisał takie bzdury! Żeby pani zobaczyła, co ten Zygzak napisał! To się w głowie nie mieści! To jest nieprawdopodobne. Czy pani rozumie? Nie-pra-wdo-po-do-bne! Wszystko to, co napisał! Bo on się już powołał się na Cenckiewicza jako na klasyka. Tamten pokazał jeszcze jakieś ksera, a ten powołał się na te bzdury i napisał jeszcze większe bzdury! Co będzie następne? Że ja rozpętałem drugą wojnę światową?!

Jaki rozwój wypadków by pana satysfakcjonował? IPN powinien zostać rozwiązany?
Sejm, lub inna instytucja państwowa powinny upoważnić prokuraturę do przeprowadzenia we wszystkich tych sprawach dochodzenia: przesłuchania świadków, wskazania materiałów a następnie jednoznacznej wypowiedzi. W imieniu struktur państwa. A z IPN-u trzeba przegonić czarownice typu Wyszkowski, Gwiazda. To są paranoicy! Po wyjaśnieniu tych wszystkich spraw, tych ludzi należy jak najszybciej od poważnej roboty odsunąć.

Poda pan autorów książek do sądu?
Ten Zygzak to młody, 24-letni historyk, ale gdybym go podał do sądu, to nie wiem, czy życia by mi wystarczyło, żeby doczekać zakończenia procesu. Z Wyszkowskim mam sprawę już od czterech lat.

Naprawdę nie będzie pana na obchodach Czerwca 1989 r.?
Nie będzie. Już we wtorek są obchody w Gdańsku na Politechnice, w których nie wezmę udziału. Tak samo we wszystkich innych.

Ale 20. rocznica Czerwca ’89? Zabraknie Lecha Wałęsy?
Chyba że do tego czasu zostanie powołany ktoś, kto wyjaśni te wszystkie sprawy. A IPN-owi ktoś powie, że na takie bzdury pozwalać nie wolno.

Odda pan wszystkie swoje nagrody?
Wszystkie. Z Noblem włącznie. One nie należą się takiej postaci, która jest opisana przez Cenckiewicza i Zygzaka.