Polscy żołnierze lecą ochraniać wybory prezydenckie, a także szkolić armię i policję w Afganistanie. Piątą zmianę polskiego kontyngentu pożegnał właśnie minister obrony Bohdan Klich. „To najważniejsza misja NATO. Od jej sukcesu zależy stabilizacja sytuacji nie tylko w tym państwie, ale w całym regionie" - tak minister obrony żegnał żołnierzy odlatujących do Afganistanu.
”To będzie szczególnie trudna misja - dodał Klich - bo chociaż ”.
Właśnie z powodu sierpniowych wyborów polski rząd niedawno zdecydował o powiększeniu naszego kontyngentu w Afganistanie o czterystu żołnierzy. Bezpieczeństwa prowincji Ghazni, za którą odpowiadają Polacy, strzec ma dwa tysiące naszych żołnierzy.
>>>Klich: Rośnie zagrożenie. Doślemy żołnierzy
Polacy będą przede wszystkim musieli zapewnić bezpieczeństwo cywilnym mieszkańcom prowincji, ale także szkolić miejscowe wojsko oraz po raz pierwszy oddziały lokalnej policji.
Podczas misji w Afganistanie zginęło do tej pory dziewięciu polskich żołnierzy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|