Dziennik Gazeta Prawana logo

Zatrudnił Murzynów. Bo przyciągają wzrok

22 maja 2009, 14:55
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Zatrudnił Murzynów. Bo przyciągają wzrok
Inne
"Są bardziej wydajni i w dodatku przyciągają wzrok" - tak Janusz Piechociński z PSL zachwala swoich nowych, czarnoskórych pracowników. Kandydat do europarlamentu zatrudnił Nigeryjczyków jako żywe billboardy. "Staną dziś na kładkach nad drogami wylotowymi z Warszawy, tak żeby podziwiali ich warszawiacy wyjeżdżający na weekend" - mówi polityk ludowców.

Podkoszulki i kubki z wizerunkiem kandydata przeszły w kampaniach wyborczych do lamusa. Janusz Piechociński postawił na wzbudzenie kontrowersji. Lider warszawskiej listy PSL - informuje "Gazeta Wyborcza".

>>>Maturzyści zmuszani do poparcia PSL-u

" Dziewczyny - studentki, licealistki - rozdają 300 ulotek, a Murzyni w tym samym czasie tysiąc" - mówi Piechociński. Polityk PSL przyznaje, że nastawia się na dalszą wielokulturową współpracę. ". Będzie wielokulturowo" - mówi "GW".

>>>Córki posła PSL pójdą do więzienia?

Ludzkie billboardy zachwalające kandydata PSL staną dziś na kładkach nad drogami wylotowymi z Warszawy, tak żeby podziwiali je warszawiacy wyjeżdżający na weekend. W niedzielę ustawią się na tych samych kładkach z drugiej strony, żeby powitać powracających.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj