Dziennik Gazeta Prawana logo

Skazany za aborcję bada ludzi prezydenta

12 sierpnia 2009, 19:58
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Skazany za aborcję bada ludzi prezydenta
Inne
Ta informacja może oburzyć nie tylko obrońców życia. Ponad 220 tys. zł zarobi na współpracy z Kancelarią Prezydenta klinika, której właściciel został skazany za usiłowanie przeprowadzenia nielegalnej aborcji - podaje serwis informacyjny tvp.info.

Kłopoty z prawem Jerzego P., właściciela legionowskiej kliniki Mediq, zaczęły się 16 marca 2007 r. Wieczorem tego dnia do jego gabinetu wkroczyli policjanci. Policjanci, których zaalarmował znajomy kobiety, zatrzymali lekarza pod zarzutem usiłowania przeprowadzenia nielegalnej aborcji.

Tydzień wcześniej Jerzy P. podpisał w imieniu swojej kliniki wartą 110 tys. zł umowę na przeprowadzanie badań medycznych dla Kancelarii Prezydenta.

>>>Skazani za aborcję nadal będą leczyć

W kwietniu 2009 r. Sąd Okręgowy Warszawa-Praga uznał, że ginekolog i asystujący mu anestezjolog są winni usiłowania dokonania aborcji i skazał ich na półtora roku więzienia w zawieszeniu na cztery lata, po 75 tys. zł grzywny oraz zakazał im przez dwa lata wykonywania zawodu.

Tymczasem 29 maja tego roku Kancelaria Prezydenta podpisała z Jerzym P. kolejną umowę - jego klinika zarobi na badaniu prezydenckich urzędników do 33,5 tys. zł. Sędzina Sądu Apelacyjnego w Warszawie podtrzymała karę więzienia i grzywny nałożone przez sąd I instancji, a zezwoliła jedynie obu skazanym na praktykowanie zawodu.

Dlaczego Kancelaria Prezydenta do tej pory nie zakończyła współpracy z kliniką Mediq? "O zatrzymaniu pana Jerzego P. przez policję oraz postępowaniu sądowym dowiedzieliśmy się wczoraj" - tłumaczą prezydenccy urzędnicy. "Umowa na świadczenie usług laboratoryjnych obowiązuje do wyczerpania kwoty 33,5 tys zł, ale nie dłużej niż do 31 grudnia 2009 roku. Musimy wziąć to pod uwagę" - wyjaśnia Kancelaria.

Fakt, że na prezydenckich urzędnikach zarabia osoba prawomocnie skazana za próbę dokonania aborcji nie dziwi Mirosława Sekuły (PO), wiceprzewodniczącego sejmowej Komisji do Spraw Kontroli Państwowej i byłego szefa Najwyższej Izby Kontroli. "Na temat bardzo słabego aparatu urzędniczego Kancelarii Prezydenta napisano już chyba wszystko. - tłumaczy Sekuła.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj