Dziennik Gazeta Prawana logo

Tusk wraca do sprawy wprowadzenia euro

19 sierpnia 2009, 06:27
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Tusk wraca do sprawy wprowadzenia euro
Inne
Los nowej mapy drogowej naszego wejścia do strefy euro w rękach pięciu ludzi. We wrześniu premier, szef UKIE oraz ministrowie gospodarki, finansów i spraw wewnętrznych rozstrzygną, czy podawać nową, sztywną datę przystąpienia Polski do unii walutowej.

Ministerstwo Finansów właśnie wysłało do wybranych resortów projekt nowego planu przyjęcia euro. Ale zawiera on dwie zasadnicze opcje działania. Jedna zakłada, że rząd ograniczy się do podania ogólnej wizji spełnienia kryteriów z Maastricht, jak ograniczenie deficytu budżetowego czy inflacji, co w bliżej nieokreślonej przyszłości pozwoli na przyjęcie euro.

>>>Euro w 2012 r.? Możemy o tym zapomnieć

Co będą doradzać premierowi jego współpracownicy? Zdecydowanie za pierwszą, mniej ambitną opcją opowie się wicepremier Waldemar Pawlak. "Osłabienie kursu złotego wobec euro okazało się dobrą osłoną na czas kryzysu. , jak radzą sobie kraje, które jak Słowacja przyjęły już wspólnotą walutę" - mówi DZIENNIKOWI jeden z najbliższych współpracowników wicepremier Eugeniusz Grzeszczak.

>>>Tusk: Euro za trzy lata na 90 proc.

O swoim stanowisku nie chce mówić szef UKIE, Mikołaj Dowgielewicz. "Będę musiał bardzo poważnie się nad tym zastanowić" - przyznaje. Dlaczego? W środku kryzysu bardzo trudno ustalić, kiedy rządowi uda się ograniczyć deficyt budżetowy. Niezwykle trudne jest też spełnienie kryterium inflacyjnego. Polska musiałaby bowiem ograniczyć wzrost cen do poziomu niższego niż 1,5 pkt procentowego powyżej średniej trzech najlepszych krajów Unii. A dziś w Europie panuje deflacja.

Przeciw podawaniu sztywnego terminu przystąpienia do euro opowie się również wicepremier Grzegorz Schetyna. - mówi DZIENNIKOWI wiceszef MSWiA Tomasz Siemoniak. Jednak inny współpracownicy ministra uważają, że kieruje się on przede wszystkim pragmatyką polityczną. A podawanie przed wyborami w 2011 roku nowej (trzeci raz w ostatnim czasie), mało realnej daty przyjęcia wspólnej waluty mogłoby narazić Platformę Obywatelską na śmieszność.

Co doradzić Tuskowi, najbardziej będzie się wahał minister finansów Jacek Rostowski. "W przeszłości nigdy nie był on zwolennikiem podawania sztywnych terminów" - mówi prof. Stanisław Gomułka, były zastępca Rostowskiego. - dodaje.

Nawet gdyby tak się stało, Rostowski i tak zostałby przegłosowany stosunkiem 3 do 1. I tylko niezwykła

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj