Dziennik Gazeta Prawana logo

Spór prezydenta z rządem o 54 schody

26 sierpnia 2008, 14:23
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Spór prezydenta z rządem o 54 schody
Inne
Dlaczego prezydent spóźnił się dziewięć minut na ceremonię podpisania umowy o tarczy antyrakietowej? Lech Kaczyński twierdzi, że to wina współpracowników premiera, którzy przegonili go schodami, zamiast zawieźć windą. Ale kancelaria premiera się broni, że głowa państwa już przyjechała spóźniona, a do pokonania były tylko 54 schody.

"Jestem konstytucyjnie najwyższym przedstawicielem Rzeczpospolitej i chciałbym być tak traktowany. Także w kancelarii premiera, a nie ganiany po kilku piętrach przez zastępcę szefa kancelarii, chociaż droga windą trwa jedną minutę. To jest sprawa szacunku dla własnego państwa" - mówił o swoim spóźnieniu na uroczystość Lech Kaczyński.

Strona rządowa postanowiła z aptekarską dokładnością odeprzeć te zarzuty - podaje TVP Info. Wyliczono, że prezydent miał do pokonania 54 schody i była to taka sama droga, którą przeszła amerykańska sekretarz stanu Condoleezza Rice.

Urzędnicy obliczyli też na podstawie zapisu z kamer przemysłowych w gmachu, że prezydent przyjechał już spóźniony o sześć minut, a droga do właściwej sali zajęła jeszcze dodatkowo trzy minuty.

"Pan prezydent nie jechał windą ze względu na brak możliwości korzystania z wind w pionie głównym KPRM, w którym remontowane jest wejście główne. Pan prezydent nie skarżył się ani nie miał żadnych uwag dotyczących drogi, którą był prowadzony. W obecnym momencie jest to najkrótsza droga, a jednocześnie najbardziej reprezentacyjna" - napisało w swoim oświadczeniu Centrum Informacyjne Rządu.

Urzędnicy zrobili prawdziwą rekonstrukcję zdarzeń, niemal, jak w programie "997". Oto ona: "Pan Prezydent podjechał pod wejście <D> KPRM (tzw. wejście <premierowskie>), następnie został przeprowadzony przez korytarz znajdujący się na pierwszym piętrze przy gabinecie premiera (do wyłącznego użytku prezesa Rady Ministrów). Po przejściu korytarza i Sali Obrazowej na na pierwszym piętrze pan prezydent wszedł schodami na drugie piętro i półpiętro (w sumie 54 stopnie), na którym znajdowała się Sala Kolumnowa, w której odbywała się uroczystość".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj