"Bugaj mówi nie jak ekonomista, ale jak ideolog. Jak podatki zebrane z nielicznej grupy najbogatszych miałyby rozwiązać nasze kłopoty" - jednoznacznie przeciwko rozpasaniu fiskusa opowiada się Andrzej Sadowski z Centrum. im. Adama Smitha.

>>> Doradca prezydenta: Trzeba podnieść podatki

"Przerabialiśmy to już tyle razy. Wyższe podatki, to mniejsze wpływy do budżetu. Powinniśmy je więc obniżać, nawet teraz - w czasach kryzysu" - podkreśla Sadowski.

Bugaj chce podnieść podatki

Jaką radę dla ministra finansów ma ekonomiczny doradca prezydenta Ryszard Bugaj? Dalsze cięcia wydatków oraz... podniesienie podatków. Najwyższa stawka powinna jego zdaniem wynosić nawet 50 procent.

"Poszukałbym jeszcze jakichś oszczędności. Myślę, że można znaleźć do 10 mld złotych oszczędności w resortach. (...) Zamiast dwóch stawek podatku od dochodów osobistych, co uszczupliło budżet na jakieś 6 mld złotych, wprowadziłbym trzy, może nawet cztery stawki z najwyższą 50-procentową od najbogatszych - zarówno dla pracowników, jak i prowadzących własne firmy" - mówi Ryszard Bugaj w wywiadzie dla dziennika "Polska".