DZIENNIK dowiedział się, że prezydent wygłosi orędzie o pogarszającym się stanie polskiej gospodarki i narastających skutkach kryzysu ekonomicznego w Polsce.

"Namawiałem prezydenta, by to wystąpienie nie było atakiem na rząd, a raczej otwierało drogę do wspólnej walki z kryzysem" - powiedział DZIENNIKOWI Ryszard Bugaj, ekonomiczny doradca Lecha Kaczyńskiego.

Możemy się spodziewać, że będzie poruszona kwestia daty wprowadzenia euro oraz deficytu budżetowego.

>>> Prezydent: To ja wygrałem z Tuskiem

Zgodnie z Art. 140 Konstytucji RP "Prezydent Rzeczypospolitej może zwracać się z orędziem do Sejmu, do Senatu lub do Zgromadzenia Narodowego. Orędzia nie czyni się przedmiotem debaty".

Ale Platforma Obywatelska rząd znalazł sposób, by przedstawić własną oceną stanu gospodarki. "Po wystąpieniu prezydenta Lecha Kaczyńskiego, Donald Tusk przedstawi informację na temat finansów państwa" - powiedział szef klubu parlamentarnego PO Zbigniew Chlebowski.

W tej kadencji Sejmu - odkąd premierem jest Donald Tusk - Lech Kaczyński pojawił się tylko dwa razy. Tradycyjnie, podczas uroczystej inauguracji prac tego Sejmu oraz przy uchwalenia przez posłów ustawy upoważniającej go do podpisania traktatu lizbońskiego.

Nie był obecny w Sejmie, gdy Donald Tusk przedstawiał expose swojego rządu, nie słuchał też ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego, który opowiadał o głównych założeniach polityki zagranicznej.