Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji idzie do kosza. To już pewne. Jej sprawozdanie odrzuciły Sejm i Senat. Potrzebna jest jeszcze opinia prezydenta. Ale ponieważ jego obowiązki pełni Bronisław Komorowski, to od niego zależy los rady. A marszałek nie pozostawia złudzeń.
"Na razie jest moja decyzja, jeśli chodzi o potwierdzenie stanowiska zajętego przez cały parlament, a więc przez Senat i Sejm, jeśli chodzi o odrzucenie, czy nieprzyjęcie sprawozdania Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji i zamierzam dzisiaj to stanowisko zająć, właśnie w duchu poparcia i Senatu i Sejmu" - mówił Bronisław Komorowski.
Przebywający w stolicy Wielkopolski marszałek Sejmu, pytany, kiedy to zrobi, odpowiedział: "Dzisiaj, po powrocie z Poznania".
Komorowski dodał, że jutro złoży podpis elektroniczny pod decyzją w sprawie KRRiT. "To otwiera drogę po pierwsze do publikacji decyzji, a z kolei publikacja w Dzienniku Ustaw otwiera czas - 21 dni - na zgłaszanie nowych kandydatów przez Sejm, Senat, prezydenta" - tłumaczył marszałek.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl