Ale po dłuższym zastanowieniu poseł Maksymiuk już zaczyna kombinować: "Blisko Sejmu jest jeszcze kościół na pl. Trzech Krzyży, to może..." - jest jednak tym wyznaniem dla dziennika.pl wyraźnie zawstydzony. "Jak zadecydują, będzie dobrze. Sklepy i restauracje też są blisko Wiejskiej" - szybko się poprawia.
Wódka czy kaplica? Takim wyborem nie jest też zachwycony senator PO: "To szukanie dziury w całym" - mówi dziennikowi.pl wyraźnie podirytowany Stefan Niesiołowski. "No, ale jak bym musiał, wybrałbym kaplicę" - dodaje po chwili namysłu.
Ciekawe, jak by wypadło poselskie głosowanie w tej sprawie. Czy do niego dojdzie? Jest duża szansa, że tak. Bo prawo Miasta Stołecznego Warszawy o miejscu i liczbie punktów sprzedaży alkoholu mówi jasno: w pobliżu miejsc kultu religijnego nie można sprzedawać procentów.
"Trzeba będzie to sprawdzić" - zapowiada w RMF FM Joanna Tymińska ze Stołecznego Urzędu Miasta.
Albo wódka w sejmowym barze, albo kaplica - posłowie wkrótce staną przed takim wyborem. Bo prawo mówi jasno: alkohol nie może być sprzedawany w pobliżu miejsca kultu religijnego. A w Sejmie jest i jedno, i drugie. "To bardzo trudny wybór" - przyznaje dziennikowi.pl Janusz Maksymiuk z Samoobrony. "Człowiek potrzebuje i jednego, i drugiego" - dodaje załamany!
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Reklama
Reklama
Reklama