Jan Rokita został uciszony przez lidera Platformy Obywatelskiej Donalda Tuska! Ten bowiem zdecydował, że sekretarzem generalnym partii pozostanie Grzegorz Schetyna - dowiedział się DZIENNIK. To poważny cios dla Rokity, który liczył na to stanowisko.
"Platforma jest brutalnie atakowana przez PiS. Dlatego wszyscy powinni trzymać się razem, a wewnętrzne niesnaski muszą zejść na dalszy plan" - tak Donald Tusk
upominał na wieczornym spotkaniu członków PO. "Ktokolwiek będzie kwestionował decyzje lidera, będzie działał na szkodę Platformy" - usłyszeli od Tuska zdumieni członkowie PO.
I rzeczywiście, oponenci zostali uciszeni. Nikt się nie wychyla, bo nie chce zostać wewnętrznym wrogiem Platformy - twierdzi DZIENNIK. Najboleśniej przekonał się o tym wczoraj Jan Rokita. Najpewniej, tak jak wcześniej zapowiadał, przestanie być medialną twarzą PO i odsunie się do drugiego szeregu. To wynik jego ambicjonalnych zapędów. "Albo ja, albo Schetyna" - tak jeszcze wczoraj sugerował Rokita.
O tym, jak rysuje się teraz przyszłość Platformy, czytaj w DZIENNIKU.
I rzeczywiście, oponenci zostali uciszeni. Nikt się nie wychyla, bo nie chce zostać wewnętrznym wrogiem Platformy - twierdzi DZIENNIK. Najboleśniej przekonał się o tym wczoraj Jan Rokita. Najpewniej, tak jak wcześniej zapowiadał, przestanie być medialną twarzą PO i odsunie się do drugiego szeregu. To wynik jego ambicjonalnych zapędów. "Albo ja, albo Schetyna" - tak jeszcze wczoraj sugerował Rokita.
O tym, jak rysuje się teraz przyszłość Platformy, czytaj w DZIENNIKU.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl