Dziennik Gazeta Prawana logo

30. rocznica buntu robotników Radomia i Ursusa

12 października 2007, 11:43
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Bicie, pałowanie, ścieżki zdrowia, ból i upokorzenie. Taki koszmar zafundowała władza ludowa robotnikom Radomia i Ursusa, którzy 30 lat temu wyszli na ulice, by protestować przeciw podwyżkom cen. Radomiacy wspominają dzisiaj tragedię sprzed lat.
Opowiadają, że zdesperowani ludzie spontanicznie ruszyli pod komitet wojewódzki partii. "Myśleliśmy, co dzieciom damy jeść. Szliśmy walczyć o dobro naszych dzieci i wnuków" - wspomina Marianna Krawczyk. Władze rzuciły na robotników milicjantów i ZOMO. Bandyci w mundurach pałowali ludzi i strzelali do nich z petard z gazem łzawiącym. Nie oszczędzali nawet kobiet z dziećmi.

Bici i masakrowani robotnicy lądowali na komenadach, gdzie oprawcy urządzali im ścieżki zdrowia. Stali w szpalerze, bili pałkami i kopali zatrzymanych po całym ciele. "Kto nie przeszedł ścieżek zdrowia, nie wie, jak tam było. To coś okropnego, jak się znęcali" - wzdryga się Ryszard Szałapski. "Zawieźli nas do aresztu, tam też lali nas okropnie. Kto się przewrócił, już się nie podniósł" - opowiada. Robotnicy mieli granatowe plecy od ciosów i kopniaków.

Władze w końcu odwołały podwyżki, ale dalej mściły się na protestujących. Około trzystu robotników poddano represjom. Wylądowali za kratkami albo stracili pracę.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj