Dziennik Gazeta Prawana logo

Marcinkiewicz imprezował w Sopocie

12 października 2007, 13:20
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Szalał do późnych godzin nocnych. Kto? Były już premier, Kazimierz Marcinkiewicz. "Fakt" pisze, że ostatnią noc swego premierowania spędził na upojnej zabawie w kultowym sopockim klubie SPATiF. Taniec i piwko towarzyszyły mu aż do 2.00 nad ranem!
Na imprezę przyjechał prywatnym samochodem i tylko z jednym ochroniarzem. Oczywiście w towarzystwie. Nie, nie żony, a szefa sekretariatu, Mariana Przeździeckiego i szefa doradców, Jacka Tarnowskiego. Czyżby zabawa tylko w męskim gronie...?

Może i pojawienie się premiera w Sopocie nie byłoby zaskakujące, jednak kilka godzin wcześniej żegnał się w Warszawie ze swoimi współpracownikami. A kilka godzin później, po wycieczce do Sopotu, znowu był w stolicy. Tym razem przekazywał władzę nowemu premierowi Jarosławowi Kaczyńskiemu.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj