"Złagodził formy wypowiedzi i zachowania, chce być postrzegany jako uczciwy i stanowczy" - zmiany w osobowości premiera docenia Piotr Tymochowicz, specjalista od
kształtowania wizerunku polityków. Spod jego ręki wyszedł "odnowiony" Andrzej Lepper, który gumiaki i waciak zamienił na włoskie buty i garnitury za 12
tys. złotych. Nowe obuwie sprawił sobie także premier. "Jego buty nie są już rozwarstwione i brudne" - zauważa Tymochowicz. "Dbanie o siebie traktuje jako koszt
władzy" - metamorfozę Jarosława Kaczyńskiego tłumaczy jego bliski współpracownik.
Rzecznik rządu Jan Dziedziczak twierdzi, że konsultował się z kilkoma osobami od spraw wyglądu. On sam został asystentem premiera, by poprawić jego medialny odbiór.
"Premier ma kilka nowych garniturów, które spełniają jego oczekiwania: są dobrej jakości, niedrogie i produkowane przez polską firmę" - zdradza
Dziedziczak. Kreator mody, Bernard Hanaoka, precyzyjnie wskazuje zmiany w stroju Jarosława Kaczyńskiego. "Wreszcie chodzi regularnie do fryzjera, jest porządnie ostrzyżony. Wie już, że
powinien nosić koszule z wydłużonym kołnierzykiem, żeby wyszczuplić twarz, a krawaty w ukośne paski."
Nie ma też wątpliwości, jaki kolor koszul najbardziej pasuje szefowi rządu. "Według kalendarza wschodniego, dla bliźniąt urodzonych w czerwcu szczęśliwą barwą jest jasny beż" - zaleca Hanaoka.