Andrzej Lepper nie może przeboleć, że szefem sejmowej komisji rolnictwa jest Wojciech Mojzesowicz, jego były kolega partyjny, a obecnie zaciekły wróg. Mojzesowicz otwarcie krytykuje Leppera, a minister rolnictwa krytyki nie znosi. Szef komisji rolnictwa powiedział ostatnio, że podróż Leppera na tereny dotknięte powodzią i obietnice pomocy to zwykła kiełbasa wyborcza.

Dlatego Samoobrona chce odwołać Mojzesowicza. Za wszelką cenę. O pomoc prosi nawet opozycję. SLD już zapowiedział, że poprze wniosek, PO jeszcze nie wie, jak się zachowa. Na "nie" jest Liga Polskich Rodzin, choć Giertych sam ma sporo uwag do Mojzesowicza.

Wczoraj politycy PiS postawili Samoobronie ultimatum: jeśli szef komisji rolnictwa straci stanowisko, Lepper może pożegnać się z rządem. A stąd już prosta droga do przedterminowych wyborów parlamentarnych. Mniejszościowy gabinet Kaczyńskiego nie będzie bowiem w stanie rządzić.