Dziennik Gazeta Prawana logo

Samoobrona nie boi się ostrzeżeń PiS

12 października 2007, 13:21
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
"Złożymy wniosek o odwołanie PiS-owskiego szefa komisji rolnictwa" - zapowiada Janusz Maksymiuk, prawa ręka Leppera. Samoobrona ma za nic ostrzeżenia PiS, że będzie to koniec koalicji.

Andrzej Lepper nie może przeboleć, że szefem sejmowej komisji rolnictwa jest Wojciech Mojzesowicz, jego były kolega partyjny, a obecnie zaciekły wróg. Mojzesowicz otwarcie krytykuje Leppera, a minister rolnictwa krytyki nie znosi. Szef komisji rolnictwa powiedział ostatnio, że podróż Leppera na tereny dotknięte powodzią i obietnice pomocy to zwykła kiełbasa wyborcza.

Dlatego Samoobrona chce odwołać Mojzesowicza. Za wszelką cenę. O pomoc prosi nawet opozycję. SLD już zapowiedział, że poprze wniosek, PO jeszcze nie wie, jak się zachowa. Na "nie" jest Liga Polskich Rodzin, choć Giertych sam ma sporo uwag do Mojzesowicza.

Wczoraj politycy PiS postawili Samoobronie ultimatum: jeśli szef komisji rolnictwa straci stanowisko, Lepper może pożegnać się z rządem. A stąd już prosta droga do przedterminowych wyborów parlamentarnych. Mniejszościowy gabinet Kaczyńskiego nie będzie bowiem w stanie rządzić.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj