Chodzi o to, by pracodawca mógł sprawdzić w Krajowym Rejestrze Karnym, czy osoba, którą chce zatrudnić do pracy przy dzieciach, nie była karana za pedofilię lub przemoc. "Każdy rodzic powinien mieć zagwarantowany spokój, że jego pociechom nic nie grozi" - tłumaczy posłanka Sojuszu Katarzyna Piekarska. I ostrzega, że w Polsce zbyt łatwo zostaje się na przykład wychowawcą kolonijnym. Bo do tej pory nie można było sprawdzić, czy kandydat na opiekuna nie jest pedofilem.

Pomysł lewicy jednym głosem popierają posłowie koalicji i opozycji. "Dziecko jest cudem świata i należy je chronić" - mówi Tadeusz Cymański (PiS). - "Lepiej kamień młyński u szyi zawiesić i rzucić w odmęty niż zgorszyć jednego z maluczkich" - dodaje.

Projekt podoba się też Tomaszowi Głogowskiemu (PO) z sejmowej komisji edukacji. "Trzeba skutecznie zablokować pedofilom dostęp do najmłodszych" - mówi.