Zwolnieni będą wszyscy urzędnicy gminni, powiatowi i miejscy, którzy są zarejestrowani w Krajowym Rejestrze Karnym. Nikomu się nie upiecze. Z pracy wylecą nie tylko
łapówkarze, ale również ci, którzy zostali skazani, np. za jazdę po pijanemu czy niepłacenie alimentów.
Mało tego! Każdy urzędnik ma być co roku sprawdzany pod względem uczciwości przez swojego przełożonego. Szeregowy pracownik będzie się tłumaczył dyrektorowi, a dyrektor
wójtowi, staroście albo prezydentowi miasta.
Ustawa, przygotowana przez PiS, ma wyeliminować plagę korupcji i nepotyzmu w polskich samorządach. Zbyt często bowiem zdarza się tak, że przetargi na remonty szkół dostają znajomi jakiegoś urzędnika albo że gminni geodeci akceptują plany zagospodarowania przestrzennego, które sami wykonali.