Dziennik Gazeta Prawana logo

Prezydent Kaczyński chce wielkiej unijnej armii

12 października 2007, 14:08
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Srodze zawiedzeni mogą poczuć się krytycy prezydenta i jego polityki zagranicznej. Lech Kaczyński ma pomysł dla Wspólnoty. I to jaki! Prezydent podczas wizyty w Wielkiej Brytanii zaproponuje powołanie 100-tysięcznej armii Unii Europejskiej.

To śmiały plan dla grzęznącej w biurokracji Wspólnoty. Wreszcie Unia może zająć się czymś naprawdę ważniejszym niż bezproduktywne obrady i posiedzenia w Brukseli. Chodzi o nasze bezpieczeństwo! Polski prezydent chce, by 25, a od stycznia 27 krajów utworzyło wspólne siły zbrojne, gotowe do błyskawicznej reakcji na wydarzenia na świecie, a co najważniejsze - w Europie.

Polscy żołnierze mogą spać spokojnie - narodowe armie nie zostaną zlikwidowane. Lechowi Kaczyńskiemu chodzi tylko o dodatkowe bezpieczeństwo, które zapewni europejskie wojsko. Do swojego pomysłu będzie namawiał brytyjskiego premiera. Wieczorem leci z wizytą do Londynu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj